Widywany w powiecie biłgorajskim serwal uciekinier wrócił do właściciela [VIDEO]

2 godzin temu
Nietypowy uciekinier zasiał spory popłoch, przemierzając kolejne kilometry, także przez kilka miejscowości w powiecie biłgorajskim, aż w końcu usadowił się... na drzewie jednej z prywatnej posesji w okolicach Leżajska. Do akcji musieli wkroczyć funkcjonariusze tamtejszej policji.Afrykańska przygoda w pograniczu powiatówWszystko zaczęło się od serii niepokojących sygnałów, które docierały do lokalnych służb. Mieszkańcy okolic Potoka Górnego, Szyszkowa czy Jedlinek w powiecie biłgorajskim przecierali oczy ze zdumienia, widząc wysmukłego, cętkowanego drapieżnika pomykającego między podwórkami. Skierowane we wskazane miejsca patrole policji przeczesywały teren, ale sprytny kot za każdym razem rozpływał się w powietrzu niczym kamfora. Atmosfera gęstniała razem z falą domysłów i niepokoju. Czy niebezpieczny drapieżnik zagraża ludziom? Skąd wziął się w naszych stronach?Czytaj też: Krajowy Trening Rodzinny w woj. lubelskim. Wydarzenia w ponad 100 lokalizacjach [LISTA]Finał na drzewie pod LeżajskiemFinał tej bezprecedensowej obławy rozegrał się w poranek 14 października w Brzyskiej Woli (powiat leżajski). Dyżurny leżajskiej komendy odebrał zgłoszenie: iż na jednym z podwórzy, wysoko na drzewie, przysiadł wielki, dziki kot i bacznie obserwuje otoczenie. Wysłani na miejsce mundurowi od razu zorientowali się, z kim mają do czynienia. Wszystko wskazywało na to, iż to serwal – afrykański drapieżnik, który parę dni wcześniej czmychnął z prywatnej hodowli na terenie powiatu niżańskiego.Dzięki przytomności umysłu policjantów, którzy gwałtownie skojarzyli fakty i odnaleźli w sieci ogłoszenie o zaginięciu, sprawę udało się rozwiązać błyskawicznie. Telefon do właściciela zwierzęcia postawił kropkę nad „i”. Właściciel wezwany na dywanikRadość właściciela serwale z odnalezienia pupila była ogromna. Ale na miejscu nie obeszło się bez stanowczych kroków ze strony stróżów prawa. Właściciel niezwłocznie przyjechał do Brzyskiej Woli i bezpiecznie odłowił swojego niepokornego uciekiniera, sprowadzając go z drzewa prosto do transportera.Niezachowanie należytej ostrożności przy trzymaniu tak nietypowych zwierząt to nie przelewki – przepis art. 77 § 1 Kodeksu wykroczeń jasno mówi o odpowiedzialności za nieupilnowanie podopiecznego. Jak informuje leżajska policja, wobec roztargnionego właściciela zastosowano pouczenie.Policja apeluje i ostrzega:Każde zwierzę, które wyrwie się z zamknięcia, ucieknie, stanowi zagrożenie – zarówno dla postronnych ludzi, jak i dla samego siebie! Ktoś, kto spotka na swojej drodze egzotyczne lub niebezpieczne zwierzę, pod żadnym pozorem nie powinien do niego nie podchodzić i nie próbować je łapać na własną rękę. Od razu należy powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112!
Idź do oryginalnego materiału