Teren zieleni miał pozostać poza zasięgiem robót, tymczasem w siedlisku bobrów przy ul. Obozowej prowadzono prace ziemne z użyciem ciężkiego sprzętu. Takie ustalenia przyniosła piątkowa wizja lokalna z udziałem przedstawicieli miasta i służb. Sprawa trafiła na policję, a straż miejska ma patrolować okolicę.
W piątek, 6 listopada, na miejscu pojawili się zastępca prezydenta Krakowa Karol Wałachowski, krakowska rzeczniczka ds. zwierząt Sabina Janeczko, strażnicy miejscy i Animal Patrol. Interwencja dotyczyła siedliska, którego przyszłość od tygodni budzi niepokój mieszkańców i organizacji społecznych.
Według przekazanych przez miasto ustaleń ciężki sprzęt pracował na obszarze, który zgodnie z pozwoleniem na budowę nie powinien być objęty robotami. Magistrat wskazuje, iż również miejscowy plan przeznacza ten fragment pod zieleń.
Inspektorzy wskazują na naruszenie siedliska
Piątkową wizytę poprzedziły oględziny Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Inspektorzy sprawdzili teren 4 listopada, wykorzystując także drona. Według ustaleń RDOŚ prowadzone prace istotnie wpłynęły na siedlisko bobra europejskiego i naruszyły zakazy dotyczące ochrony przyrody. Dyrekcja wezwała wykonawcę do natychmiastowego wstrzymania działań w obrębie siedliska oraz zapowiedziała zawiadomienie policji.
To istotna zmiana w porównaniu z oceną sprzed kilkunastu dni. Podczas kontroli 25 października inspektorzy nie stwierdzili działań zagrażających temu obszarowi. Listopadowe oględziny przyniosły już inne wnioski.

Obecny spór ma dłuższą historię. Wcześniej spółka wystąpiła o zgodę na odstrzał sześciu bobrów i rozbiórkę ich żeremi, argumentując, iż działalność zwierząt powoduje podtopienia. Wniosek został następnie wycofany. Nie zakończyło to jednak konfliktu wokół prac prowadzonych w sąsiedztwie rozlewiska.
Naukowcy zbadają siedlisko, strażnicy mają go pilnować
Miasto zwróciło się do naukowców z Uniwersytetu Rolniczego o ocenę stanu siedliska i ustalenie skali obecności bobrów. Wyniki mają pomóc określić sytuację zwierząt po przeprowadzonych pracach.

Równolegle okolica ma być patrolowana przez straż miejską. Magistrat zapowiada dalsze monitorowanie terenu i współpracę ze służbami. Priorytetem jest teraz powstrzymanie działań zagrażających zwierzętom oraz zabezpieczenie ich siedliska przed kolejnymi ingerencjami.
Na razie zapowiedź ochrony nie oznacza zakończenia sprawy. Do wyjaśnienia pozostają zakres przeprowadzonych robót, ich skutki dla bobrowiska oraz odpowiedzialność za działania na terenie, który miał pozostać zielony.

4 godzin temu




