Teraz pojawiły się nowe informacje na temat zwierząt znajdujących się w dyspozycji Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP. Są trzy, mają na imię Edzio, Ramzes i Aramis. Według ustaleń „Gazety Wyborczej” z koni korzystają członkowie rodziny prezydenta, a osobny wierzchowiec ma służyć funkcjonariuszowi SOP. Kancelaria wyjaśniła jednocześnie, kto formalnie jest właścicielem zwierząt.
Informacje dotyczące koni pojawiły się 1 października. Jak podała „Gazeta Wyborcza”, a następnie opisały Money.pl, Onet i inne media, zwierzęta miały trafić wiosną 2026 roku do ośrodka w Promniku, położonego około 100 kilometrów na wschód od Warszawy. Money.pl - portal finansowy
Według relacji informatorów dziennika jeden koń miał być przeznaczony dla prezydenta, drugi dla Marty Nawrockiej, a mniejszy kuc dla ich córki. Przy zwierzętach ma działać również obsługa stajni oraz instruktor jazdy konnej.
Edzio, Ramzes i Aramis. Kancelaria potwierdziła trzy konieKancelaria Prezydenta odpowiedziała na pytania dotyczące zwierząt. Z przekazanych informacji wynika, iż w dyspozycji Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP znajdują się trzy konie.
To kuc, koń fryzyjski oraz koń huculski. Zwierzęta noszą imiona Edzio, Ramzes i Aramis.
Istotny jest przy tym formalny status koni. Kancelaria zaznaczyła, iż zwierzęta nie są własnością samej Kancelarii Prezydenta RP i nie zostały przez nią nabyte. Należą do Centrum Obsługi KPRP.
To odrębna jednostka sektora finansów publicznych działająca jako instytucja gospodarki budżetowej. Oficjalna strona prezydenta wskazuje, iż Centrum zajmuje się m.in. obsługą gospodarczą, transportową, hotelarską, rekreacyjną oraz gospodarowaniem majątkiem wykorzystywanym na potrzeby prezydenta i jego kancelarii.
Jest jeszcze czwarty koń. Ma służyć ochronie prezydentaWedług ustaleń „Gazety Wyborczej” na tym lista zwierząt się nie kończy. W Promniku ma znajdować się również czwarty koń wykorzystywany przez funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa.
Ma to związek z koniecznością zapewnienia ochrony głowie państwa także podczas konnych przejażdżek. Według informacji przytoczonych przez Money.pl koszty utrzymania tego zwierzęcia oraz szkolenia funkcjonariusza pokrywa SOP.
Sam Karol Nawrocki wcześniej publicznie mówił o tym, iż funkcjonariusze ochrony muszą dostosować się do jego aktywności.
Podczas rozmowy w Kanale Zero padło pytanie, czy funkcjonariusze SOP rzeczywiście uczą się jazdy konnej właśnie ze względu na zainteresowania prezydenta. Nawrocki odpowiedział, iż jego ochrona musi być przygotowana do wykonywania swoich obowiązków również wtedy, gdy znajduje się on na koniu.
Nie jest to zatem wyłącznie informacja pochodząca od anonimowych rozmówców – sam prezydent wcześniej potwierdzał, iż jeździ konno i iż towarzyszący mu funkcjonariusze muszą być do tego przygotowani.
Jeden z koni miał pojechać aż do JuratyCiekawy szczegół dotyczy wakacyjnego pobytu prezydenta nad morzem.
Według źródeł „Gazety Wyborczej”, gdy Karol Nawrocki przebywał w sierpniu w Juracie, jeden z koni miał zostać przewieziony tam z Promnika. Do transportu zwierząt ma służyć odpowiednia przyczepa.
Właśnie w Juracie w sierpniu prezydent udzielił obszernego wywiadu Kanałowi Zero. Oficjalny zapis rozmowy został następnie opublikowany również przez Kancelarię Prezydenta.
Nawrocki w innych publicznych wypowiedziach przedstawiał jazdę konną jako jedną z aktywności pozwalających mu odpocząć od obowiązków związanych z urzędem. Wprost
Ile kosztują konie?To kwestia, wokół której przez cały czas pozostają pytania.
Money.pl podaje, iż na pytanie o koszty Kancelaria nie przedstawiła konkretnej kwoty. W odpowiedzi wskazano przede wszystkim, iż konie nie zostały kupione przez Kancelarię Prezydenta, ale należą do Centrum Obsługi KPRP.
„Gazeta Wyborcza” próbowała ustalić również koszty związane z utrzymaniem zwierząt. Wprost, opisując ustalenia dziennika, podał, iż analiza jawnych zakupów Centrum Obsługi KPRP wskazywała od lipca na 44,2 tys. zł wydatków związanych z opieką nad zwierzętami oraz około 10 tys. zł na paszę i karmę. Publikacja nie przesądza jednak, iż wszystkie te wydatki dotyczyły wyłącznie trzech koni używanych przez rodzinę prezydenta.
Dlatego tych kwot nie należy utożsamiać automatycznie z pełnym kosztem utrzymania konkretnie Edzia, Ramzesa i Aramisa.
Centrum Obsługi KPRP prowadzi szerszą działalność gospodarczą i rekreacyjną na potrzeby urzędu, a jego gospodarka finansowa opiera się na corocznym planie zatwierdzanym przez szefa Kancelarii Prezydenta.
Konna pasja Karola Nawrockiego była już wcześniej znanaSame informacje o zainteresowaniu prezydenta jazdą konną nie są nowe.
Nawrocki mówił o tym publicznie już wcześniej. W rozmowie w Kanale Zero potwierdził również, iż aktywność ta ma konsekwencje organizacyjne dla jego ochrony – funkcjonariusze SOP muszą być przygotowani do towarzyszenia mu podczas jazdy.
Nowe są natomiast szczegóły dotyczące liczby zwierząt, ich imion oraz tego, gdzie są utrzymywane.
Z informacji potwierdzonych przez Kancelarię wynika zatem, iż Centrum Obsługi KPRP dysponuje trzema końmi: Edziem, Ramzesem i Aramisem. Z kolei według ustaleń „Gazety Wyborczej” z wierzchowców mają korzystać Karol Nawrocki, Marta Nawrocka i ich córka, a dodatkowy koń służy funkcjonariuszowi SOP.
Nie wszystkie kwestie zostały jednak publicznie wyjaśnione. W szczególności brakuje pełnego, szczegółowego zestawienia kosztów związanych z utrzymywaniem i transportem konkretnych zwierząt. Na ten moment właśnie ta część sprawy pozostaje oparta na ustaleniach medialnych i częściowych odpowiedziach instytucji.

1 godzina temu





