W moim azylu lis Maciek po raz pierwszy dotknął ziemi. Nie wiedział ze szczęścia, co ma ze sobą zrobić

6 godzin temu
- Nie wiedzieli, o co nam chodzi. Umarzano wszystkie nasze zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez hodowców. choćby w sprawach, w których lisy nie miały łap - rozmowa z Bogną Wiltowską*, działaczką na rzecz praw zwierząt.
Idź do oryginalnego materiału