Choć zimą większość roślin doniczkowych zwalnia tempo wzrostu, anturium nie musi tracić formy. Kluczem jest odpowiednia pielęgnacja i delikatne wsparcie w newralgicznym momencie przełomu stycznia i lutego.
Domowa egzotyka, która lubi uwagę
Anturium to jedna z najchętniej wybieranych roślin doniczkowych do mieszkań. Jego błyszczące, ciemnozielone liście i charakterystyczne, sercowate kwiatostany sprawiają, iż wnętrze od razu zyskuje bardziej elegancki charakter. Roślina pochodzi z tropików Ameryki Środkowej i Południowej, dlatego najlepiej czuje się w warunkach przypominających wilgotny, ciepły klimat. Choć uchodzi za efektowną, nie jest szczególnie trudna w uprawie. Wystarczy poznać kilka zasad, by cieszyć się jej urodą przez cały rok, również zimą.
Sprawdź również: Zrób to w styczniu. Wiosną mszyce nie tkną twoich roślin
Tani nawóz, który anturium naprawdę lubi
Mało kto wie, iż anturium bardzo dobrze reaguje na nawozy przeznaczone do storczyków. To niedrogie i łatwo dostępne rozwiązanie, które zimą sprawdza się lepiej niż klasyczne preparaty do roślin kwitnących. Nawóz do storczyków ma delikatniejszy skład i dostarcza dokładnie tych mikroelementów, których anturium potrzebuje w okresie spowolnionego wzrostu.
W lutym wystarczy zastosować połowę zalecanej dawki. Preparat najlepiej rozcieńczyć w wodzie i podać podczas podlewania, nie częściej niż raz na miesiąc. Taka ilość wzmocni system korzeniowy i przygotuje roślinę do intensywnego kwitnienia wiosną, bez ryzyka przenawożenia. Zimą anturium nie rośnie tak intensywnie jak wiosną czy latem. Dlatego zbyt duża ilość nawozu może przynieść efekt odwrotny od zamierzonego: osłabić korzenie i zahamować rozwój rośliny.
Zobacz też:
Koniecznie zrób to z pelargoniami w lutym. Inaczej możesz zapomnieć o kwiatach
Sansewieria może zakwitnąć. Musisz jednak zadbać o to
Zbliża się najlepszy moment na wysiew papryki. Nie prześpij tego terminu







