Na szorstkiej korze gasną resztki lata,gdy złoty liść na chłodnym mchu usypia.Pomiędzy kroplami chłodnego deszczuostatni ciepły promień słońca mruga. Czas zwalnia bieg w ogrodu wilgotnym zapachu,gdzie cisza splata się z mgłą nad potokiem.Czekamy na zimę, ukryci przed światem,spokojni i cisi, krok







