W Chełmie trudniej o pracownika niż w Zamościu i Białej Podlaskiej

2 godzin temu
W sierpniu Chełm uzyskał 73 punkty w Indeksie Napięcia Rynku Pracy przygotowywanym przez serwis znajdzprace.plus. Dało to miastu 38. miejsce w kraju wśród powiatów i miast na prawach powiatu objętych zestawieniem.Dla porównania Zamość uzyskał 69 punktów i zajął 50. miejsce, a Biała Podlaska – 64 punkty i 69. miejsce.Wszystkie trzy miasta zostały zakwalifikowane do grupy określanej jako „rynek napięty”, ale to właśnie Chełm znalazł się najwyżej.Dla całego kraju mediana wskaźnika wyniosła w sierpniu 47 punktów. Wynik Chełma był więc o 26 punktów wyższy.Co oznacza wysoki wynik?Nie oznacza to, iż w Chełmie nie ma bezrobocia ani iż każdy mieszkaniec może łatwo znaleźć dobrze płatną pracę.Indeks pokazuje sytuację przede wszystkim z punktu widzenia pracodawców poszukujących ludzi do pracy. Im wyższy wynik, tym więcej sygnałów wskazujących na trudności z obsadzeniem dostępnych stanowisk.Przy wyliczaniu wskaźnika brane są pod uwagę m.in. liczba aktywnych ofert pracy w odniesieniu do liczby mieszkańców, czas, przez jaki ogłoszenia pozostają aktualne, udział ofert oznaczonych jako pilne oraz zmiana liczby ofert względem poprzedniego miesiąca.Dane pochodzą z ofert publikowanych w Centralnej Bazie Ofert Pracy, a więc przede wszystkim z ogłoszeń zgłaszanych do urzędów pracy. Zestawienie nie obejmuje całego rynku rekrutacyjnego, np. wszystkich ofert publikowanych wyłącznie na prywatnych portalach czy bezpośrednio przez firmy.Miasto 73 punkty, powiat chełmski tylko 29Najbardziej zaskakująco wygląda jednak porównanie Chełma z otaczającym go powiatem chełmskim.Podczas gdy miasto uzyskało 73 punkty i 38. miejsce w kraju, powiat chełmski osiągnął zaledwie 29 punktów, zajmując 297. miejsce.Według przyjętej w zestawieniu skali powiat chełmski znajduje się już w kategorii „rynek spokojny”.Oznacza to ogromną różnicę między samym Chełmem a sąsiednimi gminami. Choć oba obszary funkcjonują obok siebie i tworzą w dużej mierze wspólny lokalny rynek pracy, dane wskazują na zupełnie inną skalę zapotrzebowania na pracowników.Trzeba jednak pamiętać, iż jest to autorski wskaźnik oparty na danych z ofert pracy, a nie ranking poziomu życia czy kondycji gospodarczej poszczególnych miast. Wysoki wynik może oznaczać zarówno duże zapotrzebowanie na pracowników, jak i trudności ze znalezieniem osób o kwalifikacjach poszukiwanych przez lokalnych pracodawców.Czytaj także:
Idź do oryginalnego materiału