Tygrysy i hiena na prywatnej posiadłości w Wainfleet w Ontario

bejsment.com 3 godzin temu

Zohaib Masood z jednym ze swoich dorosłych tygrysów. Otrzymał nakaz usunięcia trzech tygrysów i hieny ze swojej posesji w Wainfleet w regionie Niagara, ponieważ nie jest to dozwolone na mocy ustawy o zwierzętach egzotycznych.

Mieszkaniec Ontario, Zohaib Masood, który trzymał trzy tygrysy i hienę na posesji w Wainfleet, musiał rozstać się ze zwierzętami po interwencji władz. Jak twierdzi, nie był świadomy, iż narusza lokalne przepisy dotyczące zwierząt egzotycznych.

Masood utrzymywał dwa dorosłe tygrysy, młodego tygrysa oraz hienę na terenie prywatnej nieruchomości przy Highway 3. Po ujawnieniu sprawy władze gminy uznały, iż obecność tak niebezpiecznych zwierząt stanowi zagrożenie dla mieszkańców.

– Ryzyko dla społeczeństwa jest zbyt duże – powiedział burmistrz Wainfleet Brian Grant.

Właściciel przekonywał, iż przejął zwierzęta, aby je uratować. Dorosłe tygrysy – Aspen i Jagger – miały trafić do niego od osoby, która nie mogła się nimi dalej opiekować. Młody tygrys nosił imię Atlas, a hiena – Marilyn.

Jesienią ubiegłego roku inspektor ds. dobrostanu zwierząt w Ontario skonfiskował młodego tygrysa i hienę, wskazując na niewystarczające warunki bytowe. Decyzję tę podtrzymała Animal Care Review Board, uznając, iż zwierzęta wymagały pilnej opieki.

Zgodnie z decyzją władz prowincji oba zwierzęta przeszły na własność Ontario. Masood zabrał natomiast dwa dorosłe tygrysy, aby wywieźć je z terenu gminy przed wyznaczonym terminem.

Nie ujawnił, gdzie dokładnie zostały przewiezione, podkreślając jedynie, iż znajdują się w Kanadzie i są pod opieką wykwalifikowanych osób.

Sprawa wzbudziła kontrowersje także w kontekście planów właściciela, który chciał utworzyć prywatne sanktuarium dla dzikich zwierząt. Władze gminy odrzuciły jednak jego wniosek, wskazując na brak szczegółowego planu oraz odpowiednich zabezpieczeń.

Masood z młodym tygrysem, którego trzymał na swojej posesji. Tygrys i hiena zostały zatrzymane przez ontaryjskiego inspektora ds. dobrostanu zwierząt.

Jak podkreślono w raporcie urzędników, zarówno tygrysy, jak i hieny to nieprzewidywalne drapieżniki, które mogą stanowić poważne zagrożenie dla ludzi. Dodatkowo gmina nie dysponuje zasobami pozwalającymi na skuteczne reagowanie w przypadku ucieczki zwierząt.

Radna Sherri Van Vliet zwróciła uwagę na bezpieczeństwo mieszkańców, w tym dzieci, podkreślając, iż Wainfleet nie jest miejscem dla egzotycznych zwierząt.

Masood nie kryje rozczarowania decyzją władz i przyznaje, iż bardzo przeżył rozstanie ze zwierzętami. Jak mówi, ma nadzieję, iż w przyszłości jeszcze je zobaczy.

Idź do oryginalnego materiału