Trzmiel się nie czai, nie skrada gdzieś z cicha. Trzmiela z daleka widać i słychać

radiokrakow.pl 1 dzień temu
? Wczesną wiosną możemy zaobserwować pierwsze trzmiele. Trzmiel ma to do siebie, iż zimuje w postaci zapłodnionej samicy gdzieś w miejscu, które znalazł sobie jeszcze późnym latem. Bardzo często są to opuszczone nory gryzoni, czasem jakaś kępa trawy, czasem pozostawiony fragment ogrodu, gdzie leżą pocięte gałęzie lub została jakaś sucha trawa. W tych miejscach samice trzmiela spędzają zimę i kiedy przychodzi wiosna, przygrzeje słońce, trzmiel budzi się do życia. I wtedy zaskakuje nas widok całkiem sporych osobników, które latają w poszukiwaniu pierwszych źródeł pokarmu, czyli tych kwitnących roślin, które będą mu dostarczały nektar i pyłek. Trzmiel dawniej występował bardzo licznie. Obecnie, by go zobaczyć, trzeba się dobrze nachodzić. Stały się one rzadkością. W Polsce mamy 29 gatunków trzmieli, a z tych 29 gatunków obserwujemy tylko kilka ? mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.
Idź do oryginalnego materiału