Oj, wiesz co… Z tym naszym zwierzakiem to była prawdziwa heca. Wszystko się zaczęło od tego, iż dzieciaki, pędząc nad Wisłę na kąpielisko, kompletnie zapomniały zamknąć papugę w klatce. Babcia Zosia, wracając z Biedronki z całym naręczem siatek, szeroko otwarła okno w salonie. No i jak wróciliśmy wieczorem i zaczęliśmy szukać naszej Feli (bo tak […]