Przez lata stał się nieodłącznym elementem okolic przystanku przy Teatrze im. Stefana Jaracza. Niestety, rosnący tam kasztanowiec, teraz stwarza ogromne zagrożenie dla przechodniów, pasażerów komunikacji miejskiej i otoczenia.
Kasztanowiec zlokalizowany przy ulicy 1 Maja musi zostać usunięty. Jego stan pogorszył się na tyle, iż może runąć na ruchliwy chodnik, ulicę lub pobliskie budynki. Osłabienie tak dużego drzewa oznacza ryzyko dla ludzi, którzy codziennie korzystają z tej przestrzeni.
Specjaliści od zieleni od dawna monitorują stan kasztanowca.
– W 2021 roku były prowadzone poważne zabiegi pielęgnacyjne ratujące drzewo – mówi zastępczyni prezydenta Olsztyna Justyna Sarna-Pezowicz. – Korona została odciążona, a dodatkowo pojawiły się wiązania między konarami, żeby ograniczyć naprężenia w pniu.
W tamtym czasie drzewo miało już poważne uszkodzenia. Widać było pęknięcia przy nasadzie korony, duży ubytek po utracie konaru i postępującą martwicę, ślady skręconych włókien drewna. Wewnątrz pnia od lat rozwijała się próchnica, pień drzewa wewnątrz jest pusty, co zdecydowanie osłabia całą konstrukcję. Ostatnia zima pogłębiła problem. Ciężki śnieg i duże różnice temperatur sprawiły, iż woda, która dostała się do wnętrza pnia, zamarzła i rozsadziła jego strukturę. Na pniu pojawiły się świeże pęknięcia biegnące od korony niemal do samej podstawy. Drzewo utraciło stabilność i zagraża otoczeniu.
– W takim stanie kasztanowiec nie może już bezpiecznie funkcjonować w ruchliwej przestrzeni miejskiej – dodaje zastępczyni prezydenta Olsztyna. – Drzewu grozi złamanie pnia, wyłamanie korony albo przewrócenie się.
Usunięcie drzewa nie oznacza, iż przestrzeń pozostanie bez zieleni. W tym samym miejscu pojawi się nowy, zdrowy kasztanowiec o obwodzie pnia około 40 cm, który będzie stanowić rekompensatę w przyrodzie i krajobrazie ulicy 1 Maja.
UM Olsztyn





