Jak informuje Straż Miejska Miasta Poznania, tylko od początku roku funkcjonariusze podjęli setki interwencji związanych z nieprawidłowym parkowaniem na terenach zielonych. Efektem jest już 535 mandatów nałożonych na kierowców, którzy zdecydowali się pozostawić samochód w miejscu do tego nieprzeznaczonym.
Skala problemu jest jednak jeszcze większa. Strażnicy wystawili również ponad 540 wezwań do właścicieli pojazdów, pouczyli kilkadziesiąt osób, a w kilku przypadkach sprawy trafiły do sądu. Wszystko to na podstawie przepisów, które jasno wskazują, iż niszczenie zieleni, w tym poprzez parkowanie, może skutkować karą sięgającą choćby 1000 złotych.
Dlaczego to tak poważna sprawa? Eksperci podkreślają, iż wjeżdżanie na trawniki prowadzi do ugniatania gleby, niszczenia systemów korzeniowych roślin oraz trwałej degradacji terenu. W praktyce oznacza to konieczność kosztownej rekultywacji i długotrwałego przywracania zieleni do pierwotnego stanu.
Co istotne, coraz większą rolę w walce z tym zjawiskiem odgrywają sami mieszkańcy. To właśnie ich zgłoszenia często inicjują interwencje służb. Poznaniacy coraz częściej reagują na łamanie przepisów, traktując zieleń miejską jako wspólne dobro, o które warto dbać.
Straż miejska zapowiada, iż nie zamierza odpuszczać. Kontrole będą kontynuowane, a kierowcy łamiący przepisy muszą liczyć się z konsekwencjami. Władze miasta przypominają jednocześnie, iż wygoda nie może być usprawiedliwieniem dla niszczenia przestrzeni, z której korzystają wszyscy mieszkańcy.

2 godzin temu






