No popatrz tylko, Mileno, przejedź palcem, proszę cię. To już nie kurz. To filc. Tu by można ziemniaki sadzić, mówię poważnie! przenikliwy głos Pani Jadwigi przeszył nagle ciszę mieszkania, jakby przeciął ją nożem przez przegniły ser gouda. Milena westchnęła, zamknęła laptopa i powoli uniosła się zza stołu. Zegar wskazywał ósmą wieczór. Dopiero co wróciła z […]