Tamtej nocy, kiedy wyszłam na ulicę, nie miałam pojęcia, dokąd zaprowadzi mnie droga. Mój walizek wydawał się ciężki, jakby był wypełniony kamieniami, ale ściskałam go tak, jakby wewnątrz była moja wolność. Ulica była pusta, tylko wiatr hulał między drzewami. Szłam, nie czując własnych nóg. Najpierw wynajęłam zapadniętą mansardę na przedmieściach. Pachniało pleśnią, tynk sypał się […]