„Szukamy czegoś, co się nie mieści w Kwiecie Jabłoni”. Symfoniczne aranżacje na nowej płycie „Przesilenie”

3 godzin temu

Materiał na płytę „Przesilenie” został zarejestrowany podczas trzech kameralnych koncertów w legendarnej Sali Widowiskowej Zespołu „Mazowsze” w Otrębusach. Występy odbyły się pod wspólnym tytułem „Przesilenie, czyli nasze utwory z orkiestrą” i były dla zespołu Kwiat Jabłoni - Kasi i Jacka Sienkiewiczów - symbolicznym podsumowaniem siedmiu lat intensywnej działalności.

Pomysł był taki, żeby doprowadzić do pewnej skrajności to, co się działo u nas do tej pory. Więc nie stworzyliśmy nowych utworów, tylko zebraliśmy te najważniejsze, które nam towarzyszyły przez ostatnie siedem lat i zrobiliśmy aranżacje orkiestrowe pod to wszystko, bo orkiestra to jest coś, co nam się marzyło w zasadzie od początku istnienia Kwiatu Jabłoni i przez to, iż chcemy sobie zrobić krótką przerwę od grania razem po tym projekcie, to uznaliśmy, iż to będzie takie dopełnienie wszystkiego, co się działo do tej pory, też dlatego „Przesilenie” – wskazał na naszej antenie Jacek Sienkiewicz.


Za nowe wersje utworów odpowiadają Jacek Sienkiewicz, Antoni Wojnar, Andrzej Szachowski i Janek Stokłosa, a orkiestrą dyrygował Mateusz Gwizdałła. Nowe aranżacje potrafią zaskoczyć niecodziennym instrumentarium.

Poza takimi typowymi instrumentami orkiestrowymi mamy też lirę korbową, na której gra Karolina Skrzyńska. Jacek Wąsowski gra na gitarze dobro i na banjo. Do tego mamy cały arsenał instrumentów perkusyjnych, od dzwonów rurowych, przez marimbę, wibrafon. Filip Krzysztoporski biega między tymi wszystkimi instrumentami. No i fortepian, mandolina, to takie nasze – mówił muzyk.


Zespół ogłosił całą trasę koncertową, która również odbędzie się pod szyldem „Przesilenia”. Nazwa nie jest przypadkowa – to moment uspokojenia i wyciszenia oraz symboliczne zamknięcie pewnego etapu, zapowiedź przerwy w działalności, a także czas na solowe projekty.

W Kwiecie Jabłoni my zawsze podkreślaliśmy i to jest prawda, iż my mamy bardzo podobne wrażliwości i dzięki temu to działa od siedmiu lat, ale coraz bardziej do nas dociera to, iż my też jesteśmy osobnymi bytami i iż bardzo chcemy sobie poszukać czegoś, co się nie mieści w Kwiecie Jabłoni. I to nie wynika z jakiejś świecie kłótni między nami czy jakichś trudnych momentów, tylko naprawdę czuję, iż to jest taki moment, gdzie, no nie wiem, ja chcę pójść bardziej w muzykę elektroniczną. Nie zrobimy tego z Kwiatem Jabłoni, bo chcę zupełnie w inną stronę pójść. Kasia też ma swoje piosenki, takie zupełnie z jej wrażliwością tylko – tłumaczył Sienkiewicz.


Na antenie RDC Jacek Sienkiewicz przypomniał także początki działalności zespołu Kwiat Jabłoni oraz to, co poprzedzało jego powstanie.

Zanim powstał Kwiat Jabłoni to my z Kasią już od lat graliśmy w różnych składach. Mieliśmy taki etap, iż graliśmy w knajpach, w różnych składach. Ja grałem muzykę bałkańską np. w restauracji na Saskiej Kępie. Kasia grała i śpiewała w takim whisky barze gdzieś w centrum, więc mieliśmy różne historie za sobą, a tu nagle zaczęło się to rozwijać, rozwijać i to się rozwijało bardzo konsekwentnie – powiedział.


Trasa koncertowa rozpocznie się 15 lutego. Koncert w Warszawie 10 marca w Teatrze Muzycznym ROMA.

Idź do oryginalnego materiału