Kolejny dzień protestów
Przed ogrodem przez wiele godzin przebywali mieszkańcy i sympatycy ZOO Łączna.
Według medialnych relacji liczba zgromadzonych sięgała około 100–150 osób. Głównym powodem protestu były obawy o dalszy los zwierząt i kolejne transporty poza teren ogrodu.
Eskalacja przed godz. 22
Wieczorem część protestujących weszła na drogę i uniemożliwiła przejazd samochodów.
Policja kilkukrotnie apelowała o zejście z jezdni, a następnie ostrzegła zgromadzonych o możliwości użycia środków przymusu bezpośredniego.
Kiedy blokada trwała nadal, funkcjonariusze rozpoczęli usuwanie ludzi z drogi.
Cztery zatrzymania
Podczas interwencji użyto tarcz oraz siły fizycznej.
Cztery osoby zostały zatrzymane. Według informacji przekazywanych mediom przez policję chodziło o podejrzenie naruszenia nietykalności funkcjonariuszy.
Lokalne media informowały również o jednej osobie, której udzielono pomocy medycznej.
Czy zwierzęta ponownie miały wyjechać?
Zgromadzeni deklarowali, iż chcą powstrzymać dalsze wywożenie zwierząt.
Nie ma jednak potwierdzenia, iż w momencie nocnej interwencji rzeczywiście odbywał się kolejny transport.
Wcześniej część zwierząt została już zabezpieczona i przewieziona do innych placówek.
Konflikt wokół zoo narasta
Akcja policji i prokuratury rozpoczęta 13 października wywołała ogromne emocje.
Pięć osób związanych z działalnością ogrodu usłyszało zarzuty, a los części zwierząt jest w tej chwili przedmiotem decyzji specjalistów.
Nocne wydarzenia pokazują jednak, iż sprawa stała się również poważnym problemem porządkowym przed samym ogrodem.





