Śpiewające płochacze

naturapolska.blogspot.com 2 miesięcy temu


To już ostatnie spojrzenie na góry i wydaje się interesująca obserwacja, która była naszym udziałem. Dotarliśmy powyżej miejsca zwanego - Niżni Staw Staszica, czyli na ok. 1850 m n.p.m. Przed nami był szczyt Mnicha, a wokół prawie najwyższy zasięg porastania kosodrzewiny.

To również górna granica występowania pokrzywnicy. Natomiast najniższy poziom dla płochacza halnego. Czyli miejsce styczności, kontaktu obu gatunków. I teraz ciekawostka, bo spotkaliśmy tam pokrzywnicę śpiewającą głosem płochacza halnego. Literatura przeczy takiej możliwości, opisując pokrzywnicę jako gatunek, który z natury nie naśladuje głosów innych ptaków.

Widzieliśmy ją śpiewającą często i długo. Choć Merlin nie rozpoznał tego głosu to było sporo czasu, by "na żywo" porównać ten śpiew z bazą danych Merlina i Xeno - ocanto. To była pokrzywnica, która co najmniej dodawała frazy płochacza halnego.

Prawdopodobnie osobniki spokrewnionych gatunków jak pokrzywnica (płochacz pokrzywnica) i płochacz halny, zasiedlające wyższe stanowiska w górach, do tego nieliczne tam osobniczo mogą śpiewać podobnym głosem.








Idź do oryginalnego materiału