Śmierć, której nie da się cofnąć. Rysica zastrzelona pod Złocieńcem

lukamaro.pl 1 miesiąc temu

Jedna kula zakończyła życie chronionego drapieżnika. Ale prawdziwy dramat może rozgrywać się gdzieś głęboko w lesie. jeżeli zabita rysica była matką, jej młode mogły zostać same — czekając na powrót, który nigdy nie nastąpi.

W piątek, 7 sierpnia, w rzece Kokna w okolicach Złocieńca znaleziono martwą rysicę. Początkowo mogło się wydawać, iż mamy do czynienia z kolejnym przypadkiem śmierci dzikiego zwierzęcia. gwałtownie okazało się jednak, iż prawda jest znacznie bardziej brutalna.

Na miejsce przyjechali pracownicy terenowi Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego wraz z Komendantem Straży Leśnej Nadleśnictwa Złocieniec. Użycie wykrywacza metalu potwierdziło najgorsze przypuszczenia.

W ciele zwierzęcia znajdował się pocisk.

Rysica miała ranę wskazującą na postrzał. Z jej ciała zabezpieczono fragmenty pocisku, które mogą mieć najważniejsze znaczenie dla prowadzonego śledztwa.

Na miejscu pojawili się również policjanci Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Powiatowej Policji w Drawsku Pomorskim. Funkcjonariusze wykonali oględziny, zabezpieczyli materiał dowodowy i rozpoczęli ustalanie, kto doprowadził do śmierci chronionego zwierzęcia.

Wstępne ustalenia wskazują, iż rysica mogła zostać zabita z broni myśliwskiej.

Jej ciało odnaleziono w wodzie, w miejscu, gdzie rzeka stanowi granicę dwóch obwodów łowieckich dzierżawionych przez koła łowieckie „Jeleń” i „Cyranka”. To właśnie ten teren będzie jednym z miejsc dalszych czynności prowadzonych przez służby.

Najbardziej przerażające pytanie pozostaje bez odpowiedzi

Stan rozkładu ciała nie pozwolił już ustalić, czy samica karmiła młode.

I właśnie tego najbardziej obawiają się przyrodnicy.

O tej porze roku rodziny rysi przemieszczają się już po lesie. o ile zabita samica miała młode, gdzieś mogą znajdować się małe rysie, które przez cały czas jej wypatrują.

Czekają.

Nasłuchują.

Szukają zapachu matki.

Nie wiedzą, iż nigdy nie wróci.

Dla młodych zwierząt jej śmierć może oznaczać wyrok.

To nie jest „tylko jeden ryś”

Ryś w Polsce jest objęty ścisłą ochroną. Jego populacja przez cały czas jest niewielka, a każdy dorosły osobnik ma ogromne znaczenie dla przyszłości gatunku.

Za każdym zwierzęciem stoją lata pracy przyrodników — monitoring, obserwacje, badania, ochrona siedlisk i działania związane z odbudową populacji.

Tymczasem ktoś zdecydował, iż ten konkretny ryś ma zginąć.

Padł strzał.

Potem ciało zwierzęcia znalazło się w rzece.

Jakby można było w ten sposób zatrzeć ślady.

Jakby śmierć chronionego zwierzęcia miała po prostu zniknąć pod powierzchnią wody.

Nie zniknęła.

Naukowcy chcą poznać jej historię

Pracownicy Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego pobrali próbki do badań genetycznych. Pozwolą one ustalić pochodzenie rysicy, jej linię genetyczną oraz powiązania z innymi osobnikami objętymi działaniami związanymi z odbudową populacji.

To może być istotny element układanki.

Ta śmierć nie jest bowiem pierwszym takim przypadkiem.

Jak podaje ZTP, jest to jedenasty ryś, który zginął z rąk kłusownika od początku prowadzonych przez Towarzystwo projektów związanych z reintrodukcją tego gatunku.

Jedenasty.

Za każdą taką liczbą kryje się konkretne zwierzę.

Tym razem — dorosła samica, która być może miała jeszcze przed sobą wiele lat życia.

A być może miała również młode.

Teraz liczy się prawda

Śledczy będą ustalać, kto oddał śmiertelny strzał i dlaczego.

Przyrodnicy zapowiadają, iż będą wspierać prowadzone postępowanie i dążyć do tego, aby sprawa nie została zapomniana.

Bo nie chodzi wyłącznie o jedną rysicę.

Chodzi o to, czy chronione zwierzęta naprawdę mogą czuć się bezpiecznie w polskich lasach.

Ktoś miał broń.
Ktoś miał cel.
Ktoś pociągnął za spust.

Teraz powinno paść najważniejsze pytanie:

Kto zabił rysicę?

Jeżeli ktokolwiek posiada informacje, które mogą pomóc w ustaleniu sprawcy, powinien przekazać je Policji.

Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze podziękowało funkcjonariuszom Policji oraz Straży Leśnej za przeprowadzenie czynności na miejscu zdarzenia. O dalszych informacjach dotyczących postępowania będzie informować w porozumieniu z Policją.

Fot. Marta JaKa i Miłosz Kowalewski
Źródło. Powrót rysia do północnej Polski

  • Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. jeżeli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas interesujący temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas
Idź do oryginalnego materiału