Sensacyjne znalezisko w Kopalni Bełchatów. Naukowcy pytają: jak to się tu znalazło?

3 godzin temu

Kopalnia Bełchatów nie przestaje zaskakiwać. W ubiegłym roku w całej Polsce mówiło się o sensacyjnym znalezisku, którego dokonali badacze z Uniwersytetu Warszawskiego, Polskiej Akademii Nauk i czeskiego Morawskiego Muzeum Ziemskiego. Naukowcy pochwalili się efektami swoich prac i zdradzili, iż na terenie odkrywki Szczerców w Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów znaleziono szczątki krokodyla sprzed 17 milionów lat. Znalezisko pochodziło z epoki miocenu – okresu, kiedy klimat był znacznie cieplejszy i bardziej wilgotny niż dziś. Warunki te sprzyjały rozwojowi bujnej roślinności i obecności ciepłolubnych zwierząt. Choć naukowcy nie byli w stanie jednoznacznie określić gatunku gada, wszystko wskazuje na to, iż był to Diplocynodon – wymarły krewny współczesnych aligatorów, odporniejszy na chłód, co tłumaczy jego obecność tak daleko na północy.

W ostatnich dniach ponownie głośno zrobiło się o bełchatowskiej kopalni za sprawą kolejnego niezwykłego znaleziska. jeżeli potwierdzą się przypuszczenia badaczy, to odkrycie na terenie KWB Bełchatów może wywrócić do góry nogami naszą wiedzę o historii Europy Środkowej. Podczas rutynowych prac w odkrywce Szczerców operator koparki natrafił na coś, co początkowo wziął za fragment starej konstrukcji drewnianej. Dopiero po dokładniejszym oczyszczeniu znaleziska okazało się, iż spod warstw ziemi wyłania się charakterystyczny, wydłużony kształt… łodzi. Na miejsce natychmiast wezwano archeologów, którzy nie kryją zdumienia.

- To może być łódź wikingów, tzw. drakkar - mówi jeden z ekspertów. - Jej konstrukcja, układ desek oraz zachowane fragmenty zdobień wskazują na skandynawskie pochodzenie. jeżeli to się potwierdzi, będziemy mieli do czynienia z jednym z najbardziej niezwykłych odkryć w tej części Europy – dodaje.

Wikingowie pod Bełchatowem?

Choć brzmi to jak scenariusz filmu przygodowego, naukowcy przypominają, iż wikingowie docierali znacznie dalej, niż powszechnie się uważa. Szlaki handlowe prowadziły ich przez rzeki Europy Wschodniej, a ślady ich obecności znajdowano już na terenach dzisiejszej Polski. Nowa teoria zakłada, iż jedna z wypraw mogła zboczyć z głównych szlaków i dotrzeć aż w okolice dzisiejszego Bełchatowa.

Co więcej, część badaczy spekuluje, iż łódź mogła zostać porzucona po utknięciu na podmokłych terenach, w miejscu których dziś znajdują się odkrywki kopalni. Na razie teren został zabezpieczony, a znalezisko poddane szczegółowym badaniom. jeżeli autentyczność łodzi się potwierdzi, Bełchatów może stać się nowym punktem na mapie europejskiej archeologii.

Obozowiska, monety i... szczątki mamuta

Choć odkrycie łodzi wikingów brzmi sensacyjnie, pracownicy kopalni przyznają, iż teren odkrywki już wcześniej zaskakiwał archeologów. Jeszcze w latach 80., gdy rozpoczęły się prace związane z eksploatacją węgla brunatnego w złożu „Bełchatów”. Badacze odkrywali wtedy obozowiska czy cmentarzyska z epoki kamienia (10-8 tys. lat p.n.e.) po okres nowożytny (XIX w.), a jednym z najcenniejszych odkryć było największe w Polsce środkowej centrum produkcji ceramiki toczonej na kole z okresu wpływów rzymskich (III-IV w. n.e.). Na stanowiskach archeologicznych natrafiono na pozostałości osad z epoki brązu, żelaza i wczesnego średniowiecza. Ciekawym znaleziskiem był denar Antonina Piusa wybity przez Marka Aureliusza prawdopodobnie w roku 161 n.e. oraz dwa szelągi Jana Kazimierza.

Na poziomach nadkładowych w czwartorzędowych osadach piaszczystych można było znaleźć również… bursztyny. Najbardziej spektakularne znaleziska dotyczyły mamutów. Po raz pierwszy na ich ślady w kopalni natrafiono w 1981 roku. Podczas prac znaleziono m.in. zachowany górny ząb trzonowy oraz 3-metrowy prawy cios z fragmentami kości przedszczękowej, śladowo zachowane zęby trzonowe oraz fragment puszki czaszkowo-mózgowej. Dzięki dobrze zachowanym zębom trzonowym udało się ustalić… dietę zwierzęcia. Jednak najgłośniejszym znaleziskiem prehistorycznym było to z Pola Szczerców, czyli młodszej z odkrywek bełchatowskiej kopalni. W 2003 roku trafiono tam na najstarszą czaszkę mamuta włochatego odnalezioną w Polsce.

Idź do oryginalnego materiału