Rocznie do rybnickiego schroniska trafia około 600 zwierząt. Psów i kotów zagubionych, porzuconych, odebranych interwencyjnie albo takich, które po prostu uciekły z posesji. Co dzieje się z nimi po przekroczeniu bramy schroniska, jak wygląda procedura od przyjęcia do adopcji, jak naprawdę finansowana jest ta placówka i dlaczego osoby z zewnątrz nie mogą swobodnie wchodzić na jej teren, pytamy kierownika Schroniska dla Zwierząt w Rybniku, Przemysława Plucika.