
Tradycją są październikowe obserwacje rzepołuchów w Helu. Ilość osobników i wielkość stad bywa różna, zależnie od intensywności przelotu w danym dniu lub sezonie. Jednak to najlepsze, znane mi miejsce spotkania tego gatunku.
Dokładniej ścieżka od portu, wzdłuż falochronu do Kopca Kaszubów (początek Polski) i dalej kładka na całej jej długości. Tam ptaki żerują na niskiej roślinności nasiennej. Podobnie jak czeczotki, więc osobniki obu gatunków często się mieszają. Fot. 24 października wspomniana ścieżka przy "czekoladzie".









