„Jak sama nazwa wskazuje, są to rośliny owadożerne, czyli takie, które łapią owady. Z racji występowania na ubogich terenach wykształciły mechanizmy, żeby pozyskiwać azot z owadów i móc przetrwać” – tłumaczył.
Choć wielu osobom rośliny owadożerne kojarzą się głównie z egzotyką, występują one niemal na całym świecie.
– „Kapturnice występują głównie w Ameryce Północnej, dzbaneczniki w Azji, a helianfory w Ameryce Południowej. Co ciekawe, także w Polsce mamy kilka gatunków, które są objęte ochroną” – zaznaczył ekspert.
Wśród najbardziej znanych przedstawicieli tej grupy znajdują się muchołówki, rosiczki, kapturnice czy dzbaneczniki. Każdy z tych gatunków wykorzystuje inny mechanizm łapania ofiar.
– „Na przykład rosiczka działa jak lep na muchy – owad się przykleja i nie jest w stanie się uwolnić. Muchołówka z kolei reaguje na ruch i zamyka pułapkę, ale musi wykryć, iż ofiara żyje, inaczej się otworzy” – wyjaśniał Błażej.
Jednym z najbardziej efektownych mechanizmów dysponują kapturnice.
– „Wytwarzają słodki nektar, który wabi owady. Po jego spożyciu owad stopniowo słabnie, aż w końcu zostaje unieszkodliwiony” – mówił hodowca.
Jeszcze bardziej zaawansowane są dzbaneczniki.
– „To ewenement, bo wytwarzają własny enzym trawienny, który potrafi rozłożyć nie tylko owady, ale choćby drobne kręgowce” – dodał.
Mimo swojej niezwykłej natury rośliny owadożerne są w pełni bezpieczne dla ludzi i zwierząt domowych.
– „W takich warunkach, jakie mamy w domach, nie stanowią żadnego zagrożenia” – uspokajał ekspert.
Jak się okazuje, ich uprawa nie jest skomplikowana.
– „Najważniejsze to zapewnić im dużo słońca – najlepiej parapet południowy lub zachodni. jeżeli chodzi o podlewanie, wystarczy podstawka z wodą, bo to rośliny bagienne” – tłumaczył Błażej.
Dodał również, iż nie wymagają one stałego „dokarmiania”.
– „Owady to tylko dodatek. Rośliny przeżyją dzięki fotosyntezie, więc nie trzeba ich specjalnie karmić” – zaznaczył.
Wystawa w Palmiarni to nie tylko możliwość zobaczenia tych roślin z bliska, ale również okazja do poznania ich biologii i różnorodności. Zwiedzający będą mogli obejrzeć m.in. imponujące kapturnice osiągające choćby 80–90 centymetrów wysokości.
– „Przygotowaliśmy duże, efektowne okazy, żeby było kolorowo i atrakcyjnie dla odwiedzających” – zapowiedział hodowca.
Na miejscu dostępne będzie także stoisko, gdzie zainteresowani będą mogli zakupić własne rośliny. Ekspozycja potrwa do 3 maja i – jak podkreślają organizatorzy – ma być nie tylko atrakcją wizualną, ale również inspiracją do odkrywania niezwykłego świata przyrody.

2 godzin temu
![Wrocław: Metamorfoza terenów pofabrycznych w park na finiszu [ZDJĘCIA]](https://wroclife.pl/galleryImgArt/7981/gallery/1/682037843_1513618023464400_7507068214039315089_n3.jpg)




