Do niedawna rodzinne ogrody działkowe służyły przede wszystkim uprawie warzyw. Dzisiaj ich rola i znaczenie urosły do rangi ratowania świata, ratowania otaczającej nas przyrody.
– Populacje wielu organizmów wymierają i trzeba je odbudować, póki jeszcze jest to możliwe. I tak jak do tej pory ochroną przyrody zajmowały się specjalne organizacje, tak dziś musimy już wszyscy połączyć w tym zakresie nasze siły – mówi Edward Galus, prezes Okręgu Świętokrzyskiego Polskiego Związku Działkowców w Kielcach.
– Widzę w tym ogromną rolę rodzinnych ogrodów działkowych. Ogrody ROD to enklawy natury. To życiodajne wyspy w miastach, które powinny edukować i zachęcać do działania, powinny stanowić wzór do naśladowania – wyjaśnia doświadczony ogrodnik.
Takich miejsc jak rodzinne ogrody działkowe, powinno być jego zdaniem w naszych miastach więcej. – Najlepiej, aby były one otwarte dla wszystkich chętnych, którzy chcą robić choćby mały krok do ratowania przyrody. Co warto podkreślić, ROD pełnia ważne funkcje przyrodnicze, zdrowotne i społeczne. To jedne z najcenniejszych terenów zieleni miejskiej, których nie da się zastąpić parkiem czy osiedlowym skwerem.
Ogrody działkowe tworzą sieć terenów zielonych, która ułatwia wietrzenie miast, a więc ogranicza kumulację pyłów powodujących powstawanie smogu, co w sposób zasadniczy poprawia jakość powietrza na terenie aglomeracji.
– Działki to enklawa bioróżnorodności oraz organizmów pożytecznych. Są miejscem gniazdowania ptaków, a bogaty dobór roślinności uprawianej na działkach jest źródłem pożywienia dla wielu owadów, w tym pszczół i motyli – wyjaśnia Edward Galus.
I dodaje: – Bogactwo drobnoustrojów jest źródłem korzyści dla żyzności gleb, zapobiega erozji, umożliwia magazynowanie i oczyszczanie wody, co jest ogromnym wsparciem dla ekosystemów. Te wszystkie czynniki decydują o tym, iż ogrody działkowe mają charakter proekologiczny.


3 godzin temu





