Rodzice pożyczyli pieniądze od swojego syna, obiecując, iż je zwrócą. Jednak gdy zdali sobie sprawę, iż nie będą w stanie wywiązać się z zobowiązania, pojawiły się napięcia z synową, co doprowadziło do pogorszenia relacji rodzinnych.

5 godzin temu

Maria i jej mąż zawsze kochali swój dom w wiejskiej okolicy. Jednak według ich synowej, Anity, nie było w nim nic godnego zachwytu brak nowoczesnych udogodnień, wszystko na zewnątrz, a pracy w ogrodzie i szklarni nie brakowało. Mimo to, Maria i jej mąż mieszkali tam od kwietnia aż do października, a gdyby to zależało od nich, spędzaliby choćby zimowe miesiące w swoim ukochanym domu, choć wymagałoby to sporych nakładów finansowych. Może lepiej pojechaliby na wakacje do sanatorium, mówiła Anita.

Pamiętam, jak jakieś pięć lat temu Maria i jej mąż poprosili syna i synową o pomoc przy remoncie ich domu. Młoda para miała wtedy sporą sumę oszczędności na rachunku bankowym, której nie planowała wydawać. Z euforią pożyczyli więc pieniądze swoim rodzicom.

Rodzice obiecali, iż oddadzą dług w ciągu dwóch lat. Niedługo po przekazaniu pieniędzy, Anita urodziła bliźniaki. W tym czasie Maria udzielała synowej nieocenionego wsparcia i pomocy. Nie wyobrażam sobie, jak poradziłabym sobie bez teściowej, wspomina Anita. Codziennie przychodziła, choćby zaniedbując swoją ukochaną działkę. Moja mama nie mogła pomagać w ten sposób, bo wciąż pracowała. W międzyczasie przez te dwa lata mąż Marii pracował sam w gospodarstwie.

Podczas tych dwóch lat Maria często rozpoczynała rozmowy o zwrocie długu, zapewniając Anitę i syna, iż poradzą sobie z oddaniem pieniędzy. Jednak z czasem te rozmowy stawały się coraz rzadsze i nie przynosiły żadnych rezultatów. W końcu mąż Marii zachorował i przez rok nie mógł pracować, a ona sama była już od kilku lat na emeryturze. Teraz wydawało się, iż nie mają możliwości oddania pożyczonych pieniędzy.

Koleżanka Anity doradzała: Może zapomnijcie o tych złotych. Przecież mama wspierała ciebie i syna, dawała wam warzywa i owoce z działki. Inna znajoma stwierdziła: Uważam, iż długi między rodzicami a dziećmi są niepotrzebne. Za to mama Anity była stanowcza: Pożyczyliście pieniądze, obiecaliście je zwrócić.

Podzielona między stronami, Anita nie wiedziała, co powinna zrobić dalej. W tamtych czasach naprawdę trudno było podjąć adekwatną decyzję. Jak byście postąpili na jej miejscu?

Idź do oryginalnego materiału