Poniższy tekst napisałem w grudniu 2011 roku . I niestety z tego wielkiego arboretum w tej chwili (X 2026 rok) zostały smutne resztki. Przynajmniej dwie trzecie drzewek poszło na zmarnowanie, a po paru latach usunięto tablice z nazwą arboretum i po problemie.

Jaka szkoda, jaka szkoda. Prezes ten sam, premie przez minione lata wzięte, a tylko dwóch trzecich drzewek w byłym arboretum brak.
A dlaczego? To widać na poniższych zdjęciach.



Zasadzono i pozostawiono. Bez podparcia, bez ochrony, bez podlewania. Kasa wzięta, a rośliny? A kogo to obchodzi? Niech same o siebie dbają.
Poprzedni post z tego cyklu




