Proszę pani, pani tego nie rozumie… Ten pies to prawdziwy problem. Jest dziki i nieustannie szczeka …

6 godzin temu

Proszę pani, pani nie rozumie… Ten pies to prawdziwy kłopot. Jest dziki i ciągle szczeka na ludzi.

Dziewczynka na wózku inwalidzkim przyjeżdża dziś do schroniska dla zwierząt. Od dawna marzy o psie, który byłby nie tylko do zabawy i spacerów, ale też prawdziwym wsparciem na co dzień.

Kółka jej wózka cicho skrzypią, gdy wjeżdża do przestronnego korytarza pełnego boksów. Psy szczekają, skaczą, próbują zwrócić na siebie uwagę jedne machają radośnie ogonami, inne hałasują, jeszcze inne przeskakują przez kraty, żądając wolności. Dziewczynka zatrzymuje się przy każdej klatce i uważnie przygląda się czworonogom, ale żaden z nich nie porusza jej serca.

Już zaczyna myśleć, iż przyjechała na darmo, kiedy nagle jej wzrok pada na kąt pomieszczenia. Tam, w cieniu krat, leży owczarek niemiecki.

Nie szczeka, nie podbiega do krat, choćby nie patrzy na ludzi. Wielki, potężny pies z mądrymi oczami wydaje się uśpiony, obojętny na całe zamieszanie wokół.

Tego chcę mówi dziewczynka z nieoczekiwaną stanowczością, pokazując palcem na owczarka niemieckiego.

Pracownik schroniska unosi ze zdziwieniem brwi.

Proszę pani, nie rozumie pani… Ten pies to prawdziwy problem. Jest dziki, cały czas szczeka na ludzi. Nikt nie może sobie z nim poradzić. Myśleliśmy choćby o uśpieniu go.

Dziewczynka tylko uśmiecha się lekko i kręci głową.

Wszyscy mamy swoje słabości odpowiada, wskazując na swój wózek. Proszę, chcę go poznać osobiście. Zobaczy pan, jaki jest wyraz w jego oczach.

Jak pani chce wzdycha ciężko pracownik. Ale ostrzegam: to może się źle skończyć.

Kiedy otwierają klatkę i przyprowadzają psa do dziewczynki, w schronisku zapada nagłe milczenie. Wszyscy wstrzymują oddech, odwiedzający cofają się nieco wystraszeni. Każdy spodziewa się, iż pies zaraz rzuci się, warknie, ugryzie dziewczynkę i cała sytuacja skończy się tragedią.

Potężny owczarek niemiecki stoi na dystans, cały napięty, uszy ma postawione, a wzrok wbity w dziewczynkę na wózku. Sekundy przeciągają się nieskończenie. Wtedy nagle pies zaczyna głośno szczekać i stawia kilka kroków w jej stronę. Echo jego szczekania odbija się od ścian. Ludzie aż wstrzymują oddech; niektórzy odwracają wzrok, jakby oczekiwali najgorszego.

Lecz wtedy pies robi coś zupełnie innego.

Powoli, ostrożnie, kawałek po kawałku, podchodzi do dziewczynki. Ona siedzi spokojnie, uśmiecha się tylko i patrzy mu prosto w oczy.

Ku zdziwieniu wszystkich owczarek podchodzi blisko, kładzie się przy jej nogach, łaskawie dotyka nosem kolan i wózka, a potem nagle zwija się w kłębek tuż przy niej, zamykając oczy.

Dziewczynka wstrzymuje oddech i wyciąga dłoń a pies nie odskakuje, nie gryzie, pozwala się pogłaskać. Chyba również pierwszy raz w życiu bierze głęboki oddech i zasypia tuż przy jej nogach.

Wokół panuje cisza. Ludzie nie wierzą własnym oczom. Ktoś szepcze:

Takiego czegoś jeszcze tu nie było… Ten pies gryzł wszystkich, nikomu nie ufał.

Dziewczynka pochyla się i cicho mówi do psa:

Teraz jesteś mój. Zawsze będziemy razem.

I faktycznie tego dnia oboje wychodzą razem do domu. Dziewczynka na wózku i dziki owczarek niemiecki, którego wszyscy się bali.

Nie przegap kolejnych wzruszających historii obserwuj nasz profil, zostaw lajka i napisz, co o tym myślisz w komentarzu!

Idź do oryginalnego materiału