Profesor Geist o tak zwanej ludzkości

1 tydzień temu

Jest w powieści „Lalka” Bolesława Prusa rozdział zatytułowany „Widziadło”. Pisarz opisuje w nim między innymi spotkanie Stanisława Wokulskiego z ekscentrycznym, niemieckim chemikiem profesorem Bernardem Geistem. Mimo, iż od chwili wydania dzieła upłynęło 136 lat, słowa wypowiedziane przez naukowca są aktualne do dziś.

Wokulski wyjechał do stolicy Francji, aby prowadzić interesy i nawiązać kontakty handlowe, ale podczas pobytu zainteresował się również światem nauki i wynalazków. W Grand Hotelu, w którym się zatrzymał, jako człowiek dysponujący znacznym kapitałem przyjmował osoby przedstawiające mu rozmaite pomysły i projekty, licząc na ich finansowanie.

Jednym z takich ludzi był badacz i wynalazca profesor Geist. Spotkanie obu mężczyzn nie było jednak zwykłą rozmową potencjalnego inwestora z wynalazcą. Geist przedstawił Wokulskiemu swoje eksperymenty i wizję wynalazków, które mogłyby w przyszłości zmienić świat. Przy okazji sformułował niezwykle gorzką ocenę ludzkości i jej stosunku do postępu.

– Więc posłuchaj – mówił Geist. – Tak zwana ludzkość, mniej więcej na dziesięć tysięcy wołów, baranów, tygrysów i gadów, mających człowiecze formy, posiada ledwie jednego prawdziwego człowieka. Tak było zawsze, choćby w epoce krzemiennej. Na taką tedy ludzkość w biegu wieków spadały rozmaite wynalazki. Brąz, żelazo, proch, igła magnesowa, druk, machiny parowe i telegrafy elektryczne dostawały się bez żadnego wyboru w ręce geniuszów i idiotów, ludzi szlachetnych i zbrodniarzy… A jaki tego rezultat?… Oto ten, iż głupota i występek dostając coraz potężniejsze narzędzia mnożyły się i umacniały, zamiast stopniowo ginąć. Ja – ciągnął dalej Geist – nie chcę powtarzać tego błędu i o ile znajdę ostatecznie metal lżejszy od powietrza, oddam go tylko prawdziwym ludziom. Niech oni raz zaopatrzą się w broń na swój wyłączny użytek; niechaj ich rasa mnoży się i rośnie w potęgę, a zwierzęta i potwory w ludzkiej postaci niechaj z wolna wyginą. o ile Anglicy mieli prawo wypędzić wilków ze swej wyspy, istotny człowiek ma prawo wypędzić z ziemi przynajmniej tygrysy ucharakteryzowane na ludzi…

Wokulski rozmyślając o spotkaniu w hotelu doszedł do przekonania:

Oto miasto – myślał – w którym więcej przeżyłem w ciągu jednej godziny aniżeli w Warszawie przez całe życie… Oto miasto!…”

→ (mb)

4.10.2026

• zdjęcie tytułowe: Jerzy Kamas jako Wokulski, Mieczysław Voit jako prof. Geist, kadr z serialu „Lalka” (1977) w reż. Ryszarda Bera

Idź do oryginalnego materiału