Gdzie leży wspólny grunt?
Do kogo należy park?
Kiedy zieleń staje się miękka?
Co przesłania mgła?
Czy naturę można zaprojektować?
Nawierzchnia to płaszczyzna spotkania. Po niej się poruszamy i na niej przystajemy, żeby nawiązać relację z miejscem lub osobą. Czasem jest to bruk, kiedy indziej podmokła gleba lub zamarznięty kanał. Nawierzchnia wpływa na nasze zachowanie i na to, czy grunt może stać się wspólny. Jak wobec tego projektować przestrzenie publiczne? Jak myśleć o nich dziś, kiedy kontekstem są przyrodnicze i wspólnotowe niedobory? Czym jest, a czym może stać się współczesny miejski park?
W rysunkach architektonicznych nawierzchnia jest abstrakcyjną płaszczyzną. Kiedy plany przechodzą do realizacji, nawierzchnia multiplikuje się, nabiera odczuwalnej masy, pokrywa się fakturami i tworzy miejsca. Architektura pęcznieje, zyskuje piętra. Roślinność rozgałęzia się i wspina, nie zawsze zgodnie z planem. Powstają kolejne nawierzchnie: dla stóp ludzkich, owadzich, zwierzęcych. Ulice, place i parki, sadzawki. W tych przestrzeniach dzieje się codzienne życie.
W białym wnętrzu nowoporckiej łaźni spróbujmy pomyśleć o miejsko-przyrodniczych potencjałach. Może choćby je przetestujmy? Wystawa Poza nawierzchnią jest miejscem, w którym wydarzają się małe-wielkie sprawy. dzięki gestów artystycznych dialogujących z architekturą przywołuje wrażenia krajobrazowe. Tkaninowa rzeźba Michaliny Bigaj poddaje się ruchom powietrza i pracuje z wędrującym słońcem. Jej dzieła z cyklu Disingenuous nature zadają z kolei pytania o granice naturalności. Kompozycje zapachowe Aleksandry Cacha wprowadzają do wnętrza doświadczenie sekwencji czasowej i zmienność pór roku.
Grupa projektowa Centrala, korzystając z prowadzonych badań nad wodą, poszerza spektrum postrzegania mgły jako zjawiska atmosferycznego i lingwistycznego. W tekście Mateusza Salwy zagadnienie krajobrazu staje się czynnością, a dzielnica polem odkryć. Marta Urbańska kreśli zaś obraz tego, co składa się na codzienne życie miejskiej wspólnoty, zachęcając do aktywnego odbioru prac.
W przestrzeni wystawy obecne są też wątki ściśle architektoniczne. Wideo przygotowane przez kopenhaskie studio krajobrazu SLA pokazuje możliwości projektowania przyrody w warunkach miejskich. O tym, co wydarza się wysoko poza nawierzchnią i jakie relacje architektura może nawiązać z otoczeniem, niezmiennie opowiada wnętrze budynku autorstwa Jacka Dominiczaka.
Poza nawierzchnią sięga jednak dalej. Wokół budynku dawnej łaźni znajduje się wspólnotowy Stół portowy stworzony przez Piotra Jurka, a także instalacje-w-działaniu Natalii Budnik – Park w ruchu oraz Ogród we mgle.
Całość potraktujcie jako nawierzchnię do spędzania czasu: przysiadania, rozglądania się, odpoczynku lub pracy, wspólnego praktykowania krajobrazu. Wewnątrz i na zewnątrz.

1 tydzień temu



