Zgłoszenie i interwencja straży miejskiej
Zdarzenie miało miejsce w sobotę, 31 stycznia. Straż Miejska w Gostyniu otrzymała zgłoszenie o potrąconej sarnie w rejonie ruchliwego skrzyżowania. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zastali młode koźlę, które było wyraźnie spłoszone, osłabione i niezdolne do samodzielnego poruszania się. Zwierzę leżało na drodze, narażone zarówno na kolejne potrącenie, jak i na działanie bardzo niskiej temperatury.
Tegoroczna zima daje się we znaki nie tylko ludziom, ale również zwierzętom. Mróz, śnieg i wiatr znacząco obniżają ich szanse na przetrwanie, szczególnie w przypadku osobników rannych lub młodych, których organizmy są znacznie mniej odporne na wychłodzenie.
https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/szedl-za-policjantem-krok-w-krok-wyjatkowa-interwencja-policji-w-gminie-zerkow/n1uV4sEqwqS1jkM0L92gMróz – cichy zabójca zwierząt
Bardzo niskie temperatury są dla zwierząt ogromnym zagrożeniem. Ranne dzikie zwierzę, które nie może się poruszać, w krótkim czasie traci energię potrzebną do utrzymania ciepłoty ciała. W takich warunkach gwałtownie dochodzi do hipotermii, która może prowadzić do śmierci choćby wtedy, gdy obrażenia same w sobie nie byłyby śmiertelne.
Zimą zwierzęta zużywają znacznie więcej energii, by przetrwać, a dostęp do pożywienia i wody jest mocno ograniczony. Szczególnie narażone są młode osobniki, takie jak koźlęta, a także zwierzęta osłabione lub ranne. Dlatego szybka reakcja człowieka w takich sytuacjach bywa decydująca.
Błyskawiczna pomoc lekarza weterynarii
Funkcjonariusze Straży Miejskiej zabezpieczyli miejsce zdarzenia i niezwłocznie podjęli działania, aby zapewnić zwierzęciu fachową pomoc. Komendant Straży Miejskiej w Gostyniu skontaktował się z gabinetem weterynaryjnym WetryMaria, prowadzonym przez Marię Kurnatowską-Kordus, prosząc o pilną interwencję.
Reakcja lekarki była natychmiastowa – gwałtownie przybyła na miejsce zdarzenia. Stan koźlęcia po potrąceniu wymagał niezwłocznego zabezpieczenia i transportu do lecznicy. Dzięki sprawnemu działaniu wszystkich zaangażowanych osób udało się uratować życie młodego zwierzęcia.
– Zadzwoniłem z prośbą o fachową pomoc, pani weterynarz po chwili już była na miejscu. Dziękujemy za szybką, profesjonalną i pełną empatii pomoc. To pokazuje, iż razem możemy chronić nie tylko mieszkańców, ale i bezbronnych uczestników naszego środowiska – mówi Dominik Gorynia, komendant Straży Miejskiej w Gostyniu.
Zwierzę trafi do ośrodka rehabilitacji
Po udzieleniu pierwszej pomocy zapadła decyzja o przekazaniu koźlęcia do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Kościanie, gdzie otrzyma dalszą, specjalistyczną opiekę.
To zdarzenie po raz kolejny pokazuje, jak ważna jest szybka reakcja świadków, kooperacja służb oraz wrażliwość na los zwierząt – szczególnie zimą, gdy ekstremalne warunki pogodowe mogą w bardzo krótkim czasie decydować o życiu lub śmierci.
Warto wiedzieć
Zimą ranne dzikie zwierzę jest szczególnie narażone na wychłodzenie i śmierć. Niskie temperatury sprawiają, iż bardzo gwałtownie traci siły, a hipotermia może prowadzić do śmierci choćby w ciągu kilkudziesięciu minut. jeżeli zauważysz takie zwierzę:
- nie zbliżaj się i nie próbuj pomagać na własną rękę,
- zabezpiecz miejsce, zwłaszcza jeżeli zdarzenie ma miejsce na drodze,
- jak najszybciej powiadom straż miejską, policję, leśniczego lub lekarza weterynarii.
- w miarę możliwości pozostań w pobliżu, aby wskazać dokładne miejsce zdarzenia.




