Pokrętna logika Zarządu Dróg Miasta Krakowa 114 jest tożsame z 30

3 godzin temu

O tej sprawie pisaliśmy już kilkukrotnie na łamach naszego portalu – przy ul. Wrocławskiej 81 na Krowodrzy powstanie nowy blok. Na pierwszy rzut oka to żaden news. W końcu place budowy są rozsiane po całym mieście, a kolejne osiedla wyrastają jak grzyby po deszczu. Czas jednak zadać pytanie: jakim i czyim kosztem? W przypadku inwestycji przy ul. Wrocławskiej pojawia się bowiem wiele wątków, które powinny zaniepokoić i uczulić mieszkańców na przyszłość.

Historia zaczyna się od Wrocławskiej 79

Sprawę poznajemy dzięki mieszkańcom ul. Wrocławskiej 79, którzy w grudniu ubiegłego roku dowiedzieli się, iż sąsiednią działkę – przy ul. Wrocławskiej 81 – nabył nowy inwestor i planuje postawić na niej blok. Deweloper chciał podpisać z mieszkańcami porozumienie dotyczące tzw. stosunków dobrosąsiedzkich, jednak zawarta w nim klauzula wykluczająca możliwość późniejszego sprzeciwu wobec inwestycji obudziła czujność wspólnoty. W drodze uchwały utworzyła ona fundusz celowy i zatrudniła kancelarię prawną. Adwokat będzie reprezentował właścicieli wszystkich 128 lokali.

Przeczucie wspólnoty okazuje się słuszne, bo planowana budowa może mocno wpłynąć na ich życie. Nie chodzi jednak tylko o hałas czy tymczasowe utrudnienia. Są dwa ważniejsze problemy. Po pierwsze: zjazd na działkę przy ul. Wrocławskiej 81 będzie zlokalizowany tuż przy zjeździe do bloku przy ul. Wrocławskiej 79. Po drugie: dla nowej zabudowy przewidziano aż 114 miejsc postojowych. To kluczowa liczba dla tej historii.

Miała być droga, ale nie będzie

Zanim działkę przy ul. Wrocławskiej 81 przejął obecny właściciel – Dom Development – poprzedni, spółka Orpea Polska, planował w tym miejscu budowę domu opieki dla seniorów – „Rezydencję Zofia”. Inwestycji nigdy nie ukończono, ale jeszcze przed jej rozpoczęciem konieczne było uzgodnienie obsługi komunikacyjnej z Zarządem Dróg Miasta Krakowa.

Ustalenia były jasne: ZDMK dopuścił wówczas zjazd bezpośrednio z ul. Wrocławskiej, ale pojawiły się dwa zastrzeżenia. Po pierwsze: w garażu podziemnym miało powstać maksymalnie 30 miejsc parkingowych. Po drugie: o ile w przyszłości zostałaby wybudowana droga KDD.8, inwestor był zobowiązany do zamknięcia zjazdu od strony ul. Wrocławskiej i zapewnienia dojazdu przez działki prywatne przylegające do planowanej drogi.

To nie były wytyczne „wyssane z palca”, ale opinia Miejskiego Inżyniera Ruchu – eksperta. Dodajmy, iż droga KDD.8 – czyli czwarta odnoga od skrzyżowania al. Kijowskiej i ul. Wrocławskiej – była przewidziana w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego od 2018 r. MIR nie wymyślił więc udogodnienia dla inwestora, ale wskazał rozwiązanie korzystne dla mieszkańców.

Zostało ono przytoczone jeszcze w sierpniu 2025 r. w protokole z posiedzeń zespołu konsultacyjno-negocjacyjnego w sprawie wydania warunków obsługi komunikacyjnej m.in. dla działki przy ul. Wrocławskiej 81. Dlaczego w zaledwie kilka miesięcy Zarząd Dróg Miasta Krakowa „wymazał” KDD.8?

Argumenty ZDMK. „Wrocławska nie ma ograniczeń”

Po zapoznaniu się ze sprawą wysłaliśmy pytania do Zarządu Dróg Miasta Krakowa. Prezentujemy wszystkie argumenty, aby czytelnicy mieli wgląd w sposób podejmowania decyzji dotyczących inwestycji drogowych w mieście:

1) Inwestycja przy ul. Wrocławskiej 81 posiada już bezpośredni dostęp do drogi publicznej i zjazd. Ponadto istniejące sąsiednie budynki komunikowane są z ul. Wrocławskiej lub ul. Racławickiej z pominięciem dróg wyznaczonych w MPZP – KDD.8 i KDD.9. Dodatkowo ul. Wrocławska pełni funkcję drogi lokalnej, z której nie ma ograniczeń co do liczby i częstotliwości nowych zjazdów.

Tu rodzą się pytania: czy ZDMK wziął pod uwagę wpływ kolejnego zjazdu na płynność ruchu na ul. Wrocławskiej? Czy fakt, iż wcześniejsze inwestycje mają bezpośrednią komunikację z ul. Wrocławską, oznacza, iż każda kolejna musi ją mieć? I najważniejsze: po co w miejscowym planie wyznacza się nowe drogi, skoro są – jak się okazuje – niepotrzebne?

2) Duże znaczenie miał fakt, iż nieruchomość, przez którą w MPZP wyznaczono korytarz pod drogę dojazdową, porośnięta jest gęstą roślinnością, w tym drzewami.

Z naszych informacji nie wynika, żeby działka prywatna, przez którą miałaby przebiegać droga KDD.8, była porośnięta gęstą roślinnością mogącą podlegać ochronie. Zdjęcie zamieszczamy w artykule.

3) Ponadto po wizji w terenie ZDMK przeanalizował, iż nie ma realnej szansy na połączenie drogi KDD.8 i KDD.9 z ul. Racławicką z uwagi na ukształtowanie terenu.

Wyjaśniamy: wzdłuż torów PKP miała powstać jeszcze jedna droga – KDD.9, ale ZDMK zrezygnował z niej ze względu na koszty i różnicę poziomów terenu. Sęk w tym, iż droga KDD.8 wcale nie musiałaby łączyć się z KDD.9 – wystarczyłaby zawrotka.

114 = 30? ZDMK: „Parametry są tożsame”

Musimy wrócić do liczby 114, bo na tyle miejsc postojowych uzyskał zgodę Dom Development dla inwestycji przy ul. Wrocławskiej 81, choć przez lata utrzymywano, iż – jeżeli działka ma mieć bezpośredni zjazd – liczba ta powinna wynosić najwyżej 30. Jak to możliwe?

„Parametry zjazdu służącego do obsługi 30 miejsc postojowych są tożsame z parametrami zjazdu dla obsługi 114 miejsc postojowych. Dodatkowo warunkiem obsługi komunikacyjnej inwestycji przy ul. Wrocławskiej 81 jest realizacja zjazdu wyłącznie w relacji prawoskrętnej oraz jego lokalizacja w maksymalnej odległości od skrzyżowania (istniejący zjazd zostanie rozebrany)” – argumentuje Zarząd Dróg Miasta Krakowa.

Podsumowując: inwestor dostał zgodę na zjazd od ul. Wrocławskiej, bo ten istnieje, ale jednocześnie ma on zostać rozebrany. Zamiast niego powstanie nowy zjazd tuż przy wjeździe do budynku przy ul. Wrocławskiej 79, co może znacząco utrudnić życie jego mieszkańcom. Natomiast 30 miejsc postojowych, a 114, to żadna różnica.

„Pan płaci, pani płaci, my płacimy”

„Właściciele działek, których nieruchomości zostały przeznaczone pod drogę KDD.8, mają możliwość złożenia wniosku o odszkodowanie za teren przeznaczony pod drogę zgodnie z art. 98 ustawy o gospodarce nieruchomościami. W ten sposób pozyskane na rzecz GMK nieruchomości mogą w przyszłości posłużyć jako teren ogólnodostępnej zieleni” – pisze ZDMK.

Czy na miejscu powstanie więc nowy krakowski park lub skwer? Może, ale nie musi. Tak jak nie musiała powstać droga KDD.8. Problem w tym, iż za decyzje urzędników płacimy my – wszyscy mieszkańcy. To my zapłacimy odszkodowania właścicielom działek. I to przede wszystkim my ponosimy koszty tworzenia planów miejscowych, które nie są realizowane.

Trzeba bowiem podkreślić, iż opracowanie MPZP to nie jest szybka procedura. W przypadku dokumentu dla obszaru „Łobzów – rejon ulic Łokietka i Wrocławskiej” trwała ona od listopada 2014 r. do lutego 2018 r., czyli ponad trzy lata. Z kolei przez ponad osiem lat od przyjęcia MZPM z planowanych dróg powstała tylko jedna – KDD.10. Na chwilę obecną wszystko wskazuje na to, iż dwie pozostałe – KDD.8 i KDD.9 – trafiły do kosza. Tak właśnie wyglądają krakowskie inwestycje w rzeczywistości.

Małgorzata Armada

Idź do oryginalnego materiału