Podniosłam na nogi moją teściową, choć to ja stałam się złą synową, bo nie wypieliłam grządek. Publiczna awantura przy płocie, sąsiedzi przylepieni do ogrodzenia jak wrony – nigdy takiego wstydu w naszej wsi nie było! Poświęciłam rok, by ratować teściową po śmierci męża, a ona wynagrodziła mi to wyrzutami i pogardą. Odeszłam, zabierając syna, a teściowa została z ogórkami, pretensjami i… własnym sumieniem.

1 tydzień temu
Podniosłam na nogi moją teściową. Ale gniewam się, iż nie wypieliłam grządek. Co ty tu wyprawiasz?! Teściowa stała na środku rabaty z liliami i krzyczała tak, iż echo niosło się po całym ogrodzie. Takiego wstydu jeszcze w tym domu nie było! Ja się dzieci nie bałam, sama wychowałam siedmioro i żaden chwast się nie ostał! […]
Idź do oryginalnego materiału