Pod jabłonką / DekaosDondi

publixo.com 1 miesiąc temu

leżę sobie pod jabłonką
z prawej chmurka
z lewej słonko

*
w ślicznym kwiatków otuleniu
tym kolorem różnorakim
tęskniąc za rozległą łąką
zasnę jakbym zasiał makiem

a siekierka na gałązce
drzemię sobie gdzieś w listowiu
ptaszek śpiewa kołysankę
dla wiosennych śpioszków obu

brzęczy pszczółka paskowana
spija nektar łyk po łyczku
przy dzbanuszku pełnym miodu
zapach sadu śpi w koszyczku

pasikonik podskakuje
między trawą ma schronienie
żabka nuci przy strumyczku
kot ma w myszce ukojenie

myśli wietrzyk dobroduszny
ja uczynek dobry zrobię
sen rozhuśtam pokołyszę
dłużej śpiochy pośpią sobie

żółtą szmatkę wiatr uleczył
zaczął bardziej on zawiewać
aż się ptaszek zapowietrzył
obrażony przestał śpiewać

coraz większe kołysanie
włos na czole tańczy walca
obuch groźnie zaczął ziewać
gdzie ten główny winowajca

widzi czółko lśniące białe
oraz jabłko adamowe
tak się rusza ciągle całe
że od wiatru gasi mowę

przebudzona snuje plany
patrzy wściekle tam na dole
popamiętasz mnie kochany
tyś mój sen wypłoszył w pole

rozbujana jest gałązka
trzonek znaki daje reszcie
jak ta światła szybka wiązka
ostrze leci w swej siekierce

i w mlaśnięciu raptem staje

*
leży ciało pod jabłonką
z lewej chmurka
z prawej słonko
Idź do oryginalnego materiału