Styczeń nam przyniósł niezwyczajne chwile, obsypał śniegiem oddech codzienności. Utkał poranki rozsrebrzonym pyłem, niedotykalna cisza w sercu gości. Poezji słowa zamarzły na ustach, myśli wirują w zimowej przestrzeni. Zaczynam pisać ale kartka wciąż pusta, atłasem bieli na stole się mieni. Roz









