Jest taki moment, który wielu z nas zna bardzo dobrze. Po długim, suchym dniu zaczyna padać deszcz. Pierwsze krople uderzają w rozgrzaną ziemię, w kurz na ścieżce, w trawę na działce albo w ogród pod domem. I nagle w powietrzu pojawia się charakterystyczny zapach. Świeży, ziemisty, trudny do opisania, ale natychmiast rozpoznawalny. Większość z nas mówi wtedy po prostu: „Pachnie deszczem”.