Jak przekazała dziś KPP Jarocin, sprawa ma swój początek we wtorek 20 stycznia, kiedy to dyżurny jarocińskiej policji odebrał zgłoszenie o agresywnym psie biegającym bez opieki na jednej z ulic w Jarocinie. Na miejscu patrol zastał dwóch poszkodowanych – ojca i syna. Z ich relacji wynikało, iż zwierzę nagle podbiegło do nich i zaatakowało: szarpało za ubrania, a przede wszystkim celowało w dłonie, próbując je chwytać i ranić.
Policjanci przyjęli zawiadomienie dotyczące wykroczenia po stronie opiekunki psa. gwałtownie jednak okazało się, iż tło sprawy jest znacznie poważniejsze niż pojedyncze zdarzenie.
W trakcie wykonywanych czynności funkcjonariusze ustalili, iż ten sam pies co najmniej dwukrotnie biegał bez nadzoru także wcześniej. Co więcej, według informacji zebranych przez policję, zwierzę już wcześniej wykazywało agresję: miało czterokrotnie atakować ludzi i inne czworonogi, a jeden z incydentów zakończył się śmiercią innego psa.
W komunikacie podkreślono również, iż mimo tych zdarzeń opiekunka przez cały czas wyprowadzała psa bez kagańca. Dla policjantów był to sygnał, iż problem nie polega na braku szczęścia, ale na braku realnej kontroli.
Ze względu na zagrożenie dla mieszkańców oraz kolejne sytuacje, w których pies miał stwarzać niebezpieczeństwo, policjanci wystąpili do Burmistrza Miasta i Gminy Jarocin z wnioskiem o odebranie zwierzęcia.
Równolegle wobec 30-letniej mieszkanki gminy Jarocin sporządzono wniosek o ukaranie do sądu. Ma odpowiadać za niezachowanie zwykłych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, w sytuacji, gdy jego zachowanie mogło zagrozić zdrowiu lub życiu człowieka. O dalszych konsekwencjach zdecyduje sąd.
Jarocińscy funkcjonariusze zwracają uwagę, iż właściciel odpowiada za psa zawsze i na spacerze, i na własnym podwórku. jeżeli zwierzę porusza się po posesji, ogrodzenie i furtka muszą być zabezpieczone tak, by pies nie mógł sam wyjść, a osoby postronne nie otworzyły wejścia „odruchowo”. Dobrą praktyką są też tabliczki ostrzegawcze informujące, iż na terenie znajduje się pies.
Policja przypomina również, iż przepisy przewidują odpowiedzialność za brak ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia (art. 77 kodeksu wykroczeń): grozi za to grzywna albo nagana.

2 godzin temu



