Sklep, wolontariusze i mieszkańcy ramię w ramię dla Bruna
Akcję zorganizowało stowarzyszenie Kociniec – Kocia Ostoja. Nie byłaby ona możliwa gdyby nie przychylne spojrzenie na cała sprawę ze strony personelu sklepu AQUAEL ZOO (ulica Żwirki i Wigury 2/A-7, 99-300 Kutno).
Dzisiaj klienci mogli się tam natknąć na wolontariuszy, niezwykle urokliwego kota imieniem Borys, oraz psiaka, dla którego to wszystko przygotowano, czyli Bruna.
Za nim trudna historia. Przez człowieka został potraktowany w sposób na jaki nie zasługuje żadne zwierzę.
https://kutno.net.pl/wydarzenia/komunikat-dla-polski-i-woj-lodzkiego-wysokie-ryzyko-zagrozenia/D87TqMLZBOXGnwJJ7rI5Na szczęście został uratowany przez wolontariuszy, którzy od razu rozpoczęli walkę o jego zdrowie i życie. Początkowo nie było to łatwe – Bruno panicznie bał się ludzi.
Dzisiaj trudno w to uwierzyć, ponieważ pies ze spokojem przebywa obok człowieka i bez problemu daje się głaskać.
- Chcemy pokazać Brunowi, iż mimo tego, co zrobił mu człowiek, są jeszcze ludzie, którzy potrafią kochać i ratować - mówią wolontariusze z Kocinca.
Jednak do pełni szczęście jeszcze trochę brakuje. Bruno przez cały czas musi być leczony, a koszt tej opieki nie jest mały – wynosi około dziewięć tysięcy złotych.
Leczenie Bruna można wesprzeć . Warto dodać, iż wolontariusze powiedzieli nam, iż chcą, by Bruno niedługo trafił do domu tymczasowego.
Zapewniają swoje wsparcie w opiece nad psem. jeżeli zaś chodzi o samego Bruno – ma około pięć lat. Jest łagodny. To zwierzak średnich rozmiarów. Toleruje inne psy, obecność kotów również nie stanowi dla niego problemu.
Najlepiej dla Bruna by było, gdyby trafił mu się dom z ogrodem.
Jaka jest historia Bruna? Przedstawiciele stowarzyszenia mówią, iż trudno opisać słowami to, w jakim stanie trafił do nich ten zwierzak. Pies przeżył coś, czego żadne zwierzę nie powinno doświadczyć.
Jak podkreśla Kociniec, Bruno padł ofiarą człowieka - kogoś, kto zamiast okazać serce, zadał mu niewyobrażalny ból.
- W sumie to nie będziemy pisać nic więcej. Jedynie, iż Bruno to pies, który padł ofiarą osoby z ogromnymi zaburzeniami. Jest wysokie prawdopodobieństwo, iż był ofiarą zoofila – napisano w jednym z postów na facebooku.
Kiedy Bruno trafił do wolontariuszy, był dosłownie cieniem psa. Panicznie bał się ludzi. Jego ciało było wyniszczone, w jamie brzusznej były liczne obrażenia powodujące ogromne cierpienie.
Badania wykazały także silną anemię - jego organizm był skrajnie osłabiony i walczył o każdą chwilę.
Jeśli byłbyś zainteresowany daniem domu tymczasowego dla Bruna, lub chcesz wiedzieć, co dzieje się w stowarzyszeniu Kociniec - Kocia Ostoja, to koniecznie zajrzyj na ich facebooka - TUTAJ.
https://kutno.net.pl/wydarzenia/otwieraja-wielka-atrakcje-woj-lodzkiego-przezyjesz-tu-niesamowite-chwile/0iqXRsrQdxaytJKi99es
1 godzina temu