Pełny koszyk grzybów, a na koniec mandat. "Nie wiedziałem, iż to zabronione"

1 godzina temu

Przekonał się o tym niejeden kierowca, który zamiast wrócić do domu wyłącznie z pełnym koszykiem, dostał również mandat. Wówczas często padają tłumaczenia w stylu, "nie wiedziałem, iż to zabronione".

https://kutno.net.pl/wydarzenia/ai-przewiduje-jaka-bedzie-tegoroczna-zima-tego-scenariusza-malo-kto-sie-spodziewa/jPShB8QKRyCQ6OTPsBJ5

Zostawił samochód i dostał mandat

W tym przypadku problemem nie jest samo zbieranie grzybów, ale sposób, w jaki kierowcy docierają do lasu. Samochodu nie można zostawić w dowolnym miejscu tylko dlatego, iż chcemy gwałtownie wejść między drzewa i rozpocząć poszukiwania grzybów.

Na drogach leśnych obowiązują konkretne zasady dotyczące ruchu pojazdów. o ile droga nie została oznaczona jako dopuszczona do ruchu, kierowca nie powinien wjeżdżać tam samochodem. Niedozwolone może być również pozostawienie auta poza miejscem przeznaczonym do parkowania.

W zależności od okoliczności za takie wykroczenie może grozić mandat do 500 zł, a skierowanie sprawy do sądu może oznaczać poważniejsze konsekwencje.

Dlatego przed wejściem do lasu warto sprawdzić oznakowanie i znaleźć legalne miejsce, w którym można pozostawić samochód.

Nie wszędzie wolno zbierać grzyby

Mandat podczas grzybobrania nie musi jednak dotyczyć samochodu. Choć w Polsce zbieranie grzybów w udostępnionych lasach jest dozwolone, istnieją miejsca, w których obowiązują zakazy.

Grzybów nie wolno zbierać m.in. w parkach narodowych, rezerwatach przyrody, na uprawach leśnych do 4 metrów wysokości, w drzewostanach nasiennych czy na powierzchniach doświadczalnych.

Za zbieranie grzybów w miejscu, gdzie jest to zabronione, może grozić grzywna do 250 zł albo nagana.

Lepiej nie niszczyć tego, czego nie zabieramy

Problemy może spowodować także celowe niszczenie grzybów lub grzybni. Nie chodzi oczywiście o przypadkowe nadepnięcie pojedynczego grzyba podczas spaceru. Przepisy dotyczą świadomego działania polegającego na niszczeniu grzybów lub grzybni.

Podczas grzybobrania warto więc zostawić ściółkę w spokoju i nie niszczyć okazów, których nie zamierzamy zabierać.

Ognisko może skończyć się mandatem

Niebezpiecznym pomysłem jest również rozpalenie ogniska w przypadkowym miejscu. W lesie oraz w odległości do 100 metrów od jego granicy obowiązują szczególne zasady dotyczące używania ognia.

Ognisko można rozpalać wyłącznie w miejscach do tego przeznaczonych. Jesienią, przy suchej ściółce i sprzyjających warunkach, nieostrożność może doprowadzić także do pożaru.

Za śmieci również można zapłacić

Podczas wizyty w lesie trzeba pamiętać również o odpadach. Butelki, puszki, opakowania po jedzeniu czy inne śmieci należy zabrać ze sobą.

Za zaśmiecanie terenów leśnych grożą kary finansowe, a w przypadku niektórych wykroczeń grzywna może wynosić co najmniej 500 zł.

Samo grzybobranie jest więc jak najbardziej dozwolone, ale nie oznacza to pełnej swobody. Przed wejściem do lasu warto sprawdzić oznaczenia i obowiązujące zakazy. Szczególną uwagę powinni zwrócić kierowcy — niewłaściwie pozostawiony samochód może sprawić, iż zamiast wrócić z lasu tylko z pełnym koszykiem, grzybiarz wróci również z mandatem.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/w-archiwum-w-woj-lodzkim-znaleziono-niezwykle-materialy-sa-tam-nawet-ceny-mleka-i-masla/9IZnS2L48SNLvo1ODEWO
Idź do oryginalnego materiału