Wyszyłam to, co było do wyszycia białym kolorem i tym samym skończyłam haftować połowę obrazu.
Przyznam, iż napracowałam się trochę, zmagając się z szaroburymi dniami i niewielką ilością godzin jasnego światła dziennego.
Jestem zadowolona z efektu i cieszę się, iż dni są teraz jaśniejsze, bo będzie łatwiej wyszywać za dnia, ale z kolei ogródek czeka, by się nim zajmować, więc i tak praca będzie dzielona między dwa ulubione zajęcia.

Poniżej, tak przedstawia się połowa obrazu, a w zasadzie ciut więcej niż pół, bo haftu jest o 4 kolumny krzyżyków więcej niż wskazuje połowa schematu.
Jak wyliczyłam ze schematu, całość wzoru ma 23 408 krzyżyków, z czego wykonałam ich 12 236, a 11 172 krzyżyki przede mną.

Ciąg dalszy za tydzień - przez cały czas staram się trzymać tych terminów.
Kolejne odsłony haftowania:
- odsłona 1 - TUTAJ
- odsłona 2 - TUTAJ
- odsłona 3 - TUTAJ
- odsłona 4 - TUTAJ
- odsłona 5 - TUTAJ
- odsłona 6 - TUTAJ
- odsłona 7 - TUTAJ
Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)






