Małgorzata Ogrodnik złożyła interpelację w sprawie niewłaściwe zaprojektowanych miejsc postojowych przy ul. Miodowej w Płocku.
Płock. Problem z dostaniem się do garażu
Radna interweniuje na prośbę płocczanina, seniora, właściciela garażu przy ul. Miodowej, który alarmuje, iż nie może bezpiecznie korzystać ze swojej własności ze względu na niefortunną lokalizację nowych miejsc postojowych tuż obok.
- Nowe miejsca postojowe z płyt ażurowych zostały zaprojektowane i wykonane z naruszeniem funkcjonalności istniejącej infrastruktury garażowej. Zgodnie z wyliczeniami mieszkańca, których prawdziwość potwierdza prosta analiza techniczna: szerokość manewrowa przy zaparkowanych pojazdach wynosi nieco ponad 5 m, długość pojazdu mieszkańca wraz z rozwartym skrzydłem drzwi garażowych to blisko 6 m. W efekcie, po zatrzymaniu pojazdu przed bramą, praktycznie nie pozostaje wolna przestrzeń, co czyni otwarcie garażu i wjazd do niego praktycznie niewykonalnym i niebezpiecznym - napisała radna.
Mieszkaniec wielokrotnie proponował rozwiązania kompromisowe: zmianę parkowania z ukośnego na równoległe lub montaż słupków blokujących. Urząd jednak konsekwentnie odmawia merytorycznego pochylenia się nad problemem.
Interpelacja. Niestosowny poziom komunikacji
Zdaniem radnej szczególny niepokój budzi postawa dyrektora Wydziału Zarządzania Nieruchomościami Gminy.
- W oficjalnym piśmie z 13 czerwca 2025 r. dyrektor w sposób arogancki i protekcjonalny sugeruje mieszkańcowi, osobie starszej, kierowcy z wieloletnim stażem, odbycie kursów doszkalających w zakresie parkowania i wymianę bramy garażowej na koszt własny - pisze Małgorzata Ogrodnik.
Jej zdaniem takie sformułowania są nie tylko brakiem empatii, ale wręcz arogancją wobec obywatela, który swoimi podatkami finansuje wynagrodzenie urzędnika.
- Zadaniem dyrektora jest rozwiązywanie problemów powstałych w wyniku działań miasta, a nie obrażanie Płocczan i przerzucanie na nich kosztów wprowadzenia niepraktycznych rozwiązań projektowych. Dyrektor nie posiada kompetencji oraz upoważnienia do pouczania mieszkańców, a tym bardziej oceny ich umiejętności w zakresie prowadzenia pojazdów - podkreśla radna.
Płocki ratusz. Dyrektor już na wypaleniu?
Wobec aroganckiego tonu odpowiedzi, który w jej ocenie uchybia standardowi obsługi mieszkańców przez urzędnika, proponuje rozważenie, czy postawa dyrektora nie kwalifikuje go do udziału w nowowprowadzonym programie w Urzędzie Miasta Płocka przeciwdziałania wypaleniu zawodowemu.
- Sposób traktowania mieszkańców może bowiem sugerować utratę niezbędnej na tym stanowisku empatii i cierpliwości, co jest jednym z kluczowych objawów wspomnianego zjawiska - dodaje Ogrodnik.
Radna prosi o odpowiedź na kilka pytań:
- Czy zostanie przeprowadzona rzetelna wizja lokalna z udziałem mieszkańca, podczas której urzędnicy (lub sam dyrektor) osobiście zweryfikują możliwość wykonania manewru wyjazdu z garażu przy obecnym ustawieniu miejsc parkingowych?
- Jakie konkretne kroki zostaną podjęte, aby umożliwić mieszkańcom ul. Miodowej swobodne korzystanie z ich garaży (np. zmiana organizacji ruchu na parkowanie równoległe)?
Podkreśla, iż mieszkańcy Płocka zasługują na szacunek i merytoryczne wsparcie ze strony urzędu, a nie na arogancję opłacaną z ich własnych kieszeni.
Radna przytacza podstawy prawne i bezlitośnie punktuje błędy projektowe odnośnie miejsc parkingowych przy Miodowej.
Czekamy na odpowiedź prezydenta Płocka w tej bulwersującej sprawie.



![Zjawiskowa magnolia na dziedzińcu KUL już kwitnie. Grzech tego nie zobaczyć [ZDJĘCIA]](https://cdn.spottedlublin.pl/media/2026/04/magnolie_na_dziedzincu_kul-311feabce2c6.jpg)