Kiełkowanie to pierwszy i jeden z najważniejszych etapów w rozwoju każdej rośliny. jeżeli coś pójdzie nie tak już na starcie, cała uprawa może zakończyć się fiaskiem. Dlatego warto wiedzieć, co wpływa na ten proces i jak można go wspomóc - zwłaszcza gdy mamy do czynienia z nasionami z natury kiełkującymi wolno lub nieregularnie. Jednym z najskuteczniejszych sposobów na przyspieszenie wzrostu roślin jest skaryfikacja. To prosty zabieg, który możesz wykonać samodzielnie w domu.
REKLAMA
Zobacz wideo Miniszklarnia z plastikowej butelki. Dowiedz się, jak stworzyć domową rozsadę ziół
Skaryfikacja nasion - dlaczego niektóre rośliny potrzebują wsparcia? Odpowiedź jest prosta
Nie wszystkie nasiona są gotowe do wzrostu od razu po wysianiu. Część z nich wytwarza grubą, twardą łupinę, która działa jak zbroja - chroni zarodek, ale jednocześnie utrudnia dostęp wody i tlenu. To właśnie dlatego czasem czekamy tygodniami na pierwsze kiełki i często się ich nie doczekujemy. Rośliny takie jak łubin, słodki groszek czy paciorecznik potrafią "uśpić się" na długo, jeżeli nie otrzymają sygnału, iż warunki do rozwoju są sprzyjające. Na szczęście istnieje skuteczny sposób, by "zachęcić" je do szybkiego kiełkowania.
Zobacz też: Tuje zdetronizowane. Krzew ze "stali" rośnie dwa razy szybciej. Tworzy zielony mur nie do przebicia
Skaryfikacja to nic innego jak kontrolowane uszkodzenie zewnętrznej powłoki nasiona. Zabieg można wykonać na kilka sposobów - od prostego przetarcia papierem ściernym, przez nacięcie obcinaczem, aż po zanurzenie w gorącej wodzie. Dzięki temu do środka szybciej dostaje się woda, a zarodek budzi się do życia. Ważne jednak, by wiedzieć, które rośliny tego potrzebują - ogórek, koper czy rzodkiewka kiełkują bez problemu, więc nie wymagają pomocy. Za to twardsze nasiona, jak: łubin, słodki groszek, gąbczak walcowaty, arbuz, melon, okra czy powój, niemal zawsze zyskają na tym zabiegu.
Jakie są trzy metody skaryfikacji? Mechaniczna, termiczna i chemiczna
W zależności od rodzaju nasion skaryfikację można przeprowadzić na kilka różnych sposobów. Najczęściej ogrodnicy sięgają po metody mechaniczne, czyli fizyczne osłabienie zewnętrznej powłoki nasiennej. Do tego celu przydadzą się przedmioty, które znajdziesz w domu: papier ścierny, pilnik, a przy większych nasionach - choćby mały nożyk czy sekator. Nasiono wystarczy lekko zmatowić, zarysować albo delikatnie naciąć, uważając przy tym, by nie uszkodzić zarodka. Rzadziej, choć równie skutecznie, stosuje się skaryfikację termiczną. Polega ona na zalaniu nasion gorącą (ale nie wrzącą) wodą i pozostawieniu ich w niej na kilka godzin. Dzięki temu twarda osłona mięknie, a wilgoć ma szansę dotrzeć do zarodka. Metody chemiczne, na przykład z użyciem rozcieńczonych kwasów, są raczej zarezerwowane dla profesjonalistów - w domowych warunkach wiążą się z ryzykiem poparzenia i dlatego nie są zalecane. Bez względu na wybraną metodę, pamiętaj o jednej zasadzie: nasiona po skaryfikacji należy wysiać jak najszybciej. Uszkodzona osłona sprawia, iż staje się one bardziej podatne na przesuszenie i infekcje.
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.