’Ogród jak z bajki’ – 16-latek z pasją do elektryki zaprasza na świąteczne posesje swojej rodziny

1 dzień temu
[See image gallery at rdn.pl]

’Mieszka się tutaj jak w bajce’ – tak o swoim obejściu mówią dziadkowie 16-letniego Szymona, który samodzielnie udekorował kilka sąsiadujących ze sobą posesji w Śmignie pod Tarnowem. Nastolatek jest uczniem szkoły zawodowej na profilu elektryk i jak sam mówi, chęć udekorowania domów światełkami, wzięła się właśnie z pasji do elektryki.

Szymon Jaworski przyznaje, iż tegoroczna dekoracja budzi zainteresowanie przejeżdżających w pobliżu mieszkańców regionu.

-Jak robi się ciemno, to widać to z głównej drogi. Od razu widać cały rząd lampek, cały ogród się świeci. Jest bardzo duże zainteresowanie, bo ludzie podjeżdżają i oglądają. Od małego interesowałem się elektryką, gdy miałem 6 lat, widziałem jak dziadek dekorował dom 'sopelkami’. Co roku zbierało się tego coraz więcej, aż w tym roku uzbierało się około 50 tysięcy lampek. Dostawaliśmy światełka albo figury na różne okazje, czasami też z Ameryki. Gdy ktoś przyjeżdżał, a miał niepotrzebne lampki, to dawał nam, ja próbowałem je naprawiać. Niektóre świecą aż do tej pory.

Na sąsiadujących ze sobą posesjach można znaleźć szerokie kurtyny świetlne, bramy, liczne figury oraz świecącą po zmroku szopkę bożonarodzeniową. Jak mówi 16-latek, podświetlana szopka to najważniejszy element całej instalacji.

-Są tutaj np. renifery, anioł, trzy Mikołaje, cukrowa laska, wejście jest świąteczne, są świece, świecące w nocy. Najważniejsza jest szopka bożonarodzeniowa, to główny symbol tych świąt. Szopka jest wyjątkowa, pochodzi z Ameryki. Ma swoje lata, dużo przeszła, ale do tej pory każda z figur się świeci. Jezusek się nie świeci, ale podświetlany jest m.in. anioł, Matka Boża, trzej Królowie.

Szymon Jaworski dodawał w rozmowie z reporterem RDN Małopolska, iż zamontowanie niektórych światełek, wymagało wspinania się na drzewa lub doprowadzenia odpowiednich przedłużaczy, a plany na kolejny rok są jeszcze ambitniejsze.

-Podświetlane są choćby ogromne drzewa, przy tym był duży trud, żeby założyć lampki. Wszystko sam zakładałem. Wchodziłem na drzewo z kijem, zakładałem od samej góry i ciągnąłem w dół. Zacząłem to wszystko składać w listopadzie, 1 listopada wyciągnąłem wszystko. Ściągnąć to jest łatwiej niż założyć. Łącznie jest ok. 50 tys. lampek, w przyszłym roku, mam takie marzenie, będzie to już 100 tysięcy lampek.

16-latek zachęca, by osoby zainteresowane światełkami nie oglądali instalacji z poziomu drogi, a wchodzili na teren posesji. W godzinach uruchomienia iluminacji, bramka wejściowa jest otwarta.

-Trzeba po prostu wejść przez bramkę. Czasami bramka jest zamknięta, ale to nie znaczy, iż nie można wejść. Serdecznie wszystkich zapraszamy, można przyjechać, oglądać i zrobić sobie zdjęcia z bliska, a nie tylko od strony drogi. Świecimy codziennie od 16:30 do 21:00, do 20 stycznia.

Oświetlone tysiącami lampek posesje, przy których pracował Szymon, można znaleźć pod adresem Śmigno 26. Nastolatek co roku pomaga także przy świątecznym dekorowaniu miejscowego kościoła, w tym roku przystroił także jedną z przydrożnych kapliczek w Śmignie.

Idź do oryginalnego materiału