Zmiana w przepisach otworzyła furtkę do decyzji, której wielu się obawiało. Sejmik Mazowsza na wniosek prezydenta Warszawy dał zielone światło dla uśmiercania dzików w stolicy bez jakichkolwiek limitów ilościowych. Podczas gdy władze tłumaczą to bezpieczeństwem, eksperci pytają: dlaczego nikt nie chciał wypróbować prostszych i bezkrwawych rozwiązań?
Dziki Fot. Warszawa w PigułceUchwała Sejmiku Mazowsza i sprzeciw ekspertów. Co zakłada nowy przepis?
Uchwała przyjęta we wtorek 22 września przez Sejmik Mazowsza pozwala na elimininację dzików na terenie Warszawy przez najbliższe dwa lata. Przepisy nie określają górnej granicy liczbowej uśmiercanych zwierząt, a jedynie kryteria kwalifikujące je do odłowu lub odstrzału. Działania mają objąć osobniki, które trwale utraciły naturalny lęk przed człowiekiem, regularnie nachodzą na tereny zwartej zabudowy mieszkaniowej i rekreacyjnej oraz przebywają w pasach dróg publicznych. Rzeczniczka urzędu marszałkowskiego Marta Milewska wyjaśnia, iż brak limitu wynika z niemożności przewidzenia liczby sytuacji zagrożenia.
Radykalne krok wywołał jednak potężne oburzenie środowisk prozwierzęcych oraz członków miejskiego zespołu ds. dzikich zwierząt, z którymi jak twierdzą nie skonsultowano projektu. Cytowany przez PAP dr Skrzypczyński zwraca uwagę, iż według badań zaledwie 14 procent Polaków popiera masowy odstrzał. Ekspert przypomina, iż wcześniejsze, drastyczne incydenty takie jak zabicie dzika wchodzącego w osiedlowe tulipany czy uśmiercenie zwierząt zamkniętych na placu zabaw – wywołały masowe protesty społeczne, które teraz wybuchają na nowo.
Śmietniki, koty i roślinność. Jak bezkrwawo pozbyć się dzików z miast?
Eksperci od urbanistyki i biologii wskazują, iż miasto nie podjęło kluczowych, nieśmiercionośnych działań zapobiegawczych. Najważniejszym celem powinno być odcięcie zwierząt od łatwego pożywienia komunalnego. W badaniach z Barcelony wykazano, iż w żołądkach miejskich dzików aż 40–60 procent zawartości stanowiło jedzenie antropogeniczne wyrzucone przez ludzi. Zamknięte wiaty śmietnikowe, zatrzaskowe klapy w koszach ulicznych (stosowane już w Gdyni) oraz zabezpieczenie korytek dla wolnożyjących kotów pozbawiłyby dziki głównego magnesu przyciągającego je w głąb osiedli.
Drugim filarem jest odpowiednia aranżacja miejskiej zieleni. Rezygnacja z sadzenia smacznych dla dzików roślin cebulowych (np. krokusów) w pobliżu szkół i przedszkoli oraz modyfikacja gleby ograniczająca rozwój pędraków znacząco zmniejszyłyby atrakcyjność miejskich skwerów. W przypadku wypadków drogowych (340 kolizji z dzikami w minionym roku stanowiło zaledwie 0,6 proc. wszystkich zdarzeń drogowych w stolicy) wystarczyłoby zastosować klasyczne elementy inżynierii ruchu, takie jak uspokojenie jazdy czy esowanie toru ruchu.
Problem na osiedlach Woli, Mokotowa i Śródmieścia. Brak systemowych rozwiązań
Częste wizyty zwierząt na terenach zurbanizowanych przestały być domeną wyłącznie peryferyjnych osiedli. Regularne zgłoszenia dotyczące wywróconych koszy na śmieci i żerujących wataha wpływają również z otwartych przestrzeni rekreacyjnych i osiedli na Mokotowie, Woli oraz w sąsiedztwie zielonych ciągów przylegających do Śródmieścia.
Mieszkańcy Mokotowa, Woli i Śródmieścia są podzieleni z jednej strony obawiają się przypadkowych konfrontacji ze zwierzętami podczas spacerów z psami, z drugiej głośno krytykują opieszałość miasta w uszczelnianiu systemu gospodarki odpadami. Ratusz ograniczył się dotąd jedynie do apeli do mieszkańców o samodzielne zabezpieczanie śmietników, ignorując fakt, iż organizacja bezpiecznego systemu odpadów należy do zadań własnych gminy.
Jak krok po kroku bezpiecznie i bezkrwawo ograniczyć obecność dzików
Zobacz zestaw kluczowych, nieśmiercionośnych metod rekomendowanych przez ekspertów:
- Wprowadzenie inteligentnych, zamykanych pojemników na odpady – uniemożliwienie dzikom dostępu do resztek jedzenia na osiedlach.
- Zabezpieczenie punktów dokarmiania wolnożyjących kotów – budowa specjalnych, podwyższonych karmników niedostępnych dla dzików.
- Świadome projektowanie zieleni przy szkołach i placach zabaw – unikanie sadzenia roślin cebulowych i nęcących gatunków drzew.
- Wdrożenie inżynierii ruchu drogowego na Woli, Mokotowie i Śródmieściu – stosowanie spowalniaczy w punktach częstych kolizji ze zwierzętami.
- Przestrzeganie kolejności działań prawnych – wykorzystanie metod nieśmiercionośnych przed sięgnięciem po ostateczny odstrzał.
Źródło: PAP

4 godzin temu




