– Zapylacze są niedocenionymi bohaterami naszych ekosystemów, odgrywając kluczową rolę w rozmnażaniu roślin i zwiększaniu plonów poprzez przenoszenie pyłku między kwiatami lub różnymi częściami kwiatów – podkreślają naukowcy z inicjatywy badawczej ProPollSoil, finansowanej w ramach programu Horyzont Europa.
Wpływ gleby na zdrowie zapylaczy
Chociaż większość zapylaczy spędza dużą część życia na glebie lub pod nią – gniazdując, odpoczywając lub zimując pod ziemią – rola gleby w zdrowiu zapylaczy pozostaje w dużej mierze pomijana.
– Gleba nie jest jedynie tłem dla roślin – to siedlisko zapylaczy, od jakości którego zależy ich przetrwanie, rozmnażanie i odporność na zmiany środowiska – przekonują Michał Filipiak, Zuzanna Filipiak, Jacek Jachuła oraz Aleksandra Splitt, którzy ze strony polskiej są zaangażowani w projekt ProPollSoil.
Jak zwrócili uwagę, większość osób, myśląc o zapylaczach, „wyobraża sobie pszczoły miodne, trzmiele czy motyle buszujące między kwiatami”. Tymczasem – dla wielu gatunków zapylających owadów – najważniejszy fragment ich życia rozgrywa się poniżej poziomu gruntu, w glebie. To tam zakładają gniazda, przepoczwarzają się, zimują, a część spędza tam większość życia.
Celem inicjatywy ProPollSoil „jest zrozumienie, jak stan i użytkowanie gleby wpływają na zapylające owady, i jakie działania można podjąć, żeby je chronić”.
Zależności
Działania człowieka wpływają na glebę, zmieniając jej cechy, np. strukturę, a także powodując erozję, wpływając na zawartość materii organicznej i wody, zmieniając skład mikrobiomu glebowego oraz zanieczyszczając ją – podkreślili autorzy analiz. Jak dodali, „te zmiany wpływają bezpośrednio na miejsce życia, rozrodu czy zimowania zapylaczy, a mimo to programy monitoringu zapylaczy czy działania ochronne na rzecz zapylaczy rzadko uwzględniają glebę”. Dlatego – ich zdaniem – zrozumienie relacji gleba – zapylacze to inwestycja m.in. w odporne rolnictwo i bezpieczeństwo żywnościowe. – Zdrowa gleba i bogata fauna zapylaczy wzajemnie się wzmacniają, a ich ochrona przynosi korzyści przyrodzie, gospodarce i społeczeństwu – podkreślili.
Wyjaśnili, iż „duża część zapylających owadów przebywa w glebie lub na jej powierzchni przez część cyklu życiowego: zakładają w niej gniazda (ok. 75 proc. gatunków pszczół gniazduje pod ziemią), rozwijają się jako larwy, przepoczwarzają się lub hibernują”.
Niektóre zapylacze zamieszkują w stadium larwalnym wierzchnią warstwę gleby przez kilka lat, by na powierzchni spędzić tylko kilka miesięcy jako forma dorosła, która zapyla kwiaty. – Zapylaczami zależnymi od gleby w mniejszym lub większym stopniu są na przykład dzikie pszczoły, osy (wiele gatunków gniazduje w ziemi), muchówki, chrząszcze, a choćby motyle (wiele ich gatunków hibernuje w glebie) – wymienili w informacji Michał Filipiak, Zuzanna Filipiak, Jacek Jachuła oraz Aleksandra Splitt.
ProPollSoil
Potrzeby tych zapylaczy, związane z cechami gleby, pozostają w dużej mierze nieznane.
W ramach projektu ProPollSoil (Understanding and managing soil health impacts to protect soil-dependent pollinators) naukowcy mają opracować bazy danych łączące informacje o glebie i zapylaczach, mapy zagrożeń i rekomendacje dla praktyków, narzędzia monitoringu ułatwiające szybkie wykrywanie problemów oraz praktyczne wskazówki dla rolników i decydentów dotyczące przyjaznego zapylaczom użytkowania gleby.
ProPollSoil łączy 23 partnerów z wielu państw Europy oraz z Kanady. Koordynatorem jest Uniwersytet Techniczny w Monachium (Prof. Dr. Sara Diana Leonhardt), a wśród polskich instytucji udział bierze Instytut Ogrodnictwa – Państwowy Instytut Badawczy (Zakład Pszczelnictwa i Zakład Uprawy i Nawożenia Roślin Ogrodniczych) oraz Uniwersytet Jagielloński w Krakowie (Instytut Nauk o Środowisku na Wydziale Biologii UJ).
Projekt wystartował w październiku 2025 r. Na jego realizację w ciągu 48 miesięcy przeznaczone zostanie ok. 7,72 mln euro z programu Horyzont Europa.
Źródło: www.naukawpolsce.pl, fot. Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0/ Ivar Leidus

21 godzin temu