Widok obcej osoby rozstawiającej statyw na środku naszego trawnika lub przedzierającej się przez żywopłot budzi naturalny sprzeciw. Właściciele nieruchomości w Polsce są przywiązani do ochrony swojej prywatności i granic posesji. Jednak w 2026 roku, w obliczu licznych inwestycji drogowych, kolejowych i modernizacji ewidencji gruntów, wizyty geodetów stają się codziennością.

fot. Warszawa w Pigułce
Często dochodzi do awantur, wzywania policji i szczucia psami. Warto wiedzieć, iż w tym starciu właściciel działki często stoi na przegranej pozycji. Prawo geodezyjne i kartograficzne przyznaje geodetom uprawnienia, które w pewnych sytuacjach są silniejsze niż święte prawo własności. Kiedy musisz otworzyć furtkę, a kiedy możesz wyprosić intruza?
Geodeta – intruz czy urzędnik w terenie?
Kluczem do zrozumienia sytuacji jest status prawny osoby wykonującej pomiary. Geodeta uprawniony, wykonujący prace zgłoszone do Państwowego Zasobu Geodezyjnego i Kartograficznego, korzysta ze specjalnej ochrony i specjalnych praw. Nie jest on traktowany jak zwykły przechodzień czy akwizytor.
Zgodnie z art. 13 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne, osoby wykonujące prace geodezyjne i kartograficzne mają prawo wstępu na grunt i do obiektów budowlanych oraz dokonywania niezbędnych czynności związanych z wykonywanymi pracami. Przepis ten jest jasny: geodeta ma prawo wejść na Twój teren prywatny, choćby jeżeli jest on ogrodzony, o ile jest to niezbędne do wykonania zlecenia (np. pomiaru granic, inwentaryzacji sieci uzbrojenia terenu czy aktualizacji mapy zasadniczej).
Co dokładnie wolno geodecie na Twoim terenie?
Uprawnienia geodety nie kończą się na samym wejściu za bramę. Przepisy dają mu szereg narzędzi, które mają umożliwić wykonanie precyzyjnego pomiaru. Właściciel nieruchomości nie może mu w tym przeszkadzać. Geodeta ma prawo do:
- Wstępu na grunt: Może poruszać się po całej działce.
- Wstępu do obiektów budowlanych: o ile jest to konieczne (np. przy inwentaryzacji budynku, mierzeniu jego obrysu lub weryfikacji funkcji pomieszczeń), geodeta może wejść do środka domu lub budynków gospodarczych.
- Dokonywania przecinek: To punkt najbardziej zapalny. Geodeta ma prawo do wycinki drzew i krzewów w zakresie niezbędnym do wykonania prac (np. w celu zapewnienia widoczności między punktami pomiarowymi). Nie oznacza to, iż może wyciąć dąb pomnikowy, ale przycięcie gałęzi zasłaniających widok jest dopuszczalne.
- Umieszczania znaków: Geodeta może wkopywać kamienie graniczne, rurki drenarskie czy wbijać paliki geodezyjne. Niszczenie tych znaków jest wykroczeniem.
Czy geodeta musi się zapowiedzieć?
To zależy od rodzaju wykonywanych prac. Tutaj przepisy wprowadzają istotne rozróżnienie, które często myli właścicieli nieruchomości.
Sytuacja 1: Ustalenie przebiegu granic (rozgraniczenie, wznowienie znaków)
W tym przypadku geodeta ma bezwzględny obowiązek powiadomienia właścicieli sąsiednich nieruchomości. Musisz otrzymać oficjalne wezwanie do stawienia się na gruncie (zazwyczaj listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru) z co najmniej 7-dniowym wyprzedzeniem. jeżeli geodeta wchodzi na działkę w celu ustalenia granicy bez wcześniejszego zawiadomienia stron, jest to poważne naruszenie procedury, które może skutkować podważeniem całego operatu.
Sytuacja 2: Pomiary inwentaryzacyjne, aktualizacja mapy, tyczenie
W przypadku „zwykłych” prac, takich jak inwentaryzacja przyłącza wodociągowego sąsiada, które biegnie przy Twoim płocie, czy aktualizacja mapy do celów projektowych, przepisy nie nakładają na geodetę obowiązku pisemnego uprzedzania właściciela o wejściu na teren. Dobra praktyka nakazuje, by geodeta zadzwonił dzwonkiem, przedstawił się i wyjaśnił cel wizyty. Jednak w świetle prawa, może on wejść na teren nieogrodzony (pola, łąki) bez szukania właściciela. W przypadku terenu ogrodzonego powinien podjąć próbę kontaktu, by uzyskać dostęp (otwarcie bramy), ale jego prawo wstępu wynika z ustawy, a nie z dobrej woli właściciela.
Zniszczone rabatki i przycięte tuje – kto za to płaci?
Fakt, iż geodeta ma prawo wejść na działkę i dokonać niezbędnych przecinek, nie oznacza, iż może zostawić po sobie krajobraz jak po bitwie bez żadnych konsekwencji. Prawo własności przez cały czas obowiązuje w zakresie szkód.
Zgodnie z przepisami, właścicielowi nieruchomości przysługuje odszkodowanie za szkody wyrządzone w trakcie prac geodezyjnych. Dotyczy to zniszczonych upraw (zadeptane zboże, warzywa), wyciętych drzew ozdobnych czy uszkodzonej infrastruktury (np. pęknięta płytka chodnikowa od wbijania znaku). Kto płaci? Odpowiedzialność ponosi zwykle podmiot zlecający prace lub sam wykonawca (geodeta), który w 2026 roku posiada obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC zawodowe). jeżeli geodeta wyrządzi szkodę, należy spisać protokół i domagać się rekompensaty.
Legitymacja czy „na gębę”? Jak sprawdzić geodetę?
Pod przykrywką „geodety” na posesję mogą próbować wejść złodzieje robiący rozeznanie terenu. Dlatego nigdy nie wpuszczaj nikogo „na słowo”. Prawdziwy geodeta nie obrazi się o weryfikację.
Osoba wykonująca samodzielne funkcje w dziedzinie geodezji powinna posiadać Świadectwo nadania uprawnień zawodowych (często noszą przy sobie jego kopię lub małą legitymację wydawaną przez Główny Urząd Geodezji i Kartografii). Dodatkowo, każdy geodeta pracujący w terenie ma zwykle identyfikator firmowy oraz zgłoszenie pracy geodezyjnej. Możesz poprosić o numer zgłoszenia pracy (tzw. ID zgłoszenia). W dobie cyfryzacji, w wielu powiatach można zadzwonić do Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej (PODGiK), aby potwierdzić, czy na Twojej działce faktycznie zgłoszono jakieś prace.
Utrudnianie pracy geodecie – słona kara
Emocje bywają złym doradcą. jeżeli zablokujesz wejście geodecie, poszczujesz go psem lub siłą wyrzucisz z działki, narażasz się na odpowiedzialność karną.
Zgodnie z art. 48 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne: „Kto wbrew przepisom art. 13 ust. 1 utrudnia lub uniemożliwia osobie wykonującej prace geodezyjne i kartograficzne wejście na grunt lub do obiektów budowlanych i dokonanie czynności (…) podlega karze grzywny”.
W sytuacji konfliktowej geodeta ma prawo wezwać Policję. Funkcjonariusze, po sprawdzeniu uprawnień geodety, umożliwią mu wejście na teren w asyście mundurowych. Właściciel, oprócz stresu, otrzyma mandat karny. Warto pamiętać, iż geodeta wykonuje często zadania o charakterze publicznym (np. podziały pod drogi, modernizacje ewidencji), więc jego ochrona jest priorytetowa.
Prywatny geodeta sąsiada – czy to zmienia postać rzeczy?
Często pojawia się pytanie: „To geodeta wynajęty przez sąsiada, ja go nie zamawiałem, dlaczego mam go wpuszczać?”. Z punktu widzenia prawa, źródło zlecenia (prywatne czy urzędowe) ma drugorzędne znaczenie, jeżeli praca została oficjalnie zgłoszona do ośrodka dokumentacji. Geodeta działający na zlecenie sąsiada (np. przy wznowieniu granic) musi wejść na Twoją działkę, aby zmierzyć punkty graniczne. Granica jest wspólna, a pomiar wymaga dostępu z obu stron.
Co to oznacza dla Ciebie? – Praktyczne wskazówki dla właściciela
Wiedza o tym, iż musisz wpuścić geodetę, nie oznacza, iż jesteś pozbawiony wpływu na przebieg wizyty. Oto jak zadbać o swoje interesy:
- Zabezpiecz zwierzęta: jeżeli widzisz geodetę przy bramie, zamknij psa w domu lub w kojcu. Odpowiedzialność za pogryzienie osoby uprawnionej do wejścia na teren spoczywa na właścicielu psa. Tabliczka „Uwaga Zły Pies” nie zwalnia z odpowiedzialności, gdy wchodzi urzędnik/geodeta.
- Asystuj przy pomiarach: Masz prawo towarzyszyć geodecie. Obserwuj, co robi, gdzie wbija paliki. Możesz zadawać pytania – geodeta często dysponuje wiedzą o planach inwestycyjnych w okolicy, o których Ty jeszcze nie wiesz.
- Negocjuj termin: jeżeli geodeta chce wejść w niedogodnym momencie (np. podczas rodzinnej imprezy w ogrodzie), poproś o przełożenie wizyty o godzinę lub dwie. Większość geodetów to ludzie, z którymi można się dogadać.
- Ustal kwestię szkód: jeżeli geodeta musi wyciąć gałęzie Twoich tui, wskaż mu, które możesz poświęcić, a które są dla Ciebie cenne. jeżeli dojdzie do zniszczeń, zrób zdjęcia i od razu spisz notatkę z geodetą. To podstawa do wypłaty odszkodowania.
Geodeta na działce to zwykle zwiastun zmian – budowy, sprzedaży, podziału lub inwestycji gminnej. Zamiast z nim walczyć, lepiej potraktować go jako źródło informacji o tym, co dzieje się w Twoim bezpośrednim sąsiedztwie.

3 godzin temu



