
Wczoraj w Paryżu odbył się przedpremierowy pokaz nowego Fiata Multiplay. Koncepcyjny samochód mocno czerpie ze swojego kontrowersyjnego poprzednika z lat 90′ XX w. Design jest specyficzny, a konstrukcja jeszcze bardziej praktyczna. Szczególnie urzeka fotel dla zwierząt nazwany „Petsenger seat”.
- Fiat znów udowadnia, iż praktyczny samochód nie musi być piękny
- Fotel dla psa ze smyczą i miejsce do opalania
- Ekran, który znika. Czy taki Fiat Multiplay trafi do salonów?
Fiat znów udowadnia, iż praktyczny samochód nie musi być piękny
Oryginalna Multipla z 1998 r. regularnie trafiała do rankingów najbrzydszych samochodów świata. Jednak jej właściciele potrafili docenić to, czego nie oferowała konkurencja. W nadwoziu krótszym niż 4 metry Włosi zmieścili sześć pełnoprawnych miejsc w dwóch rzędach. Nowy Multiplay rozwija tę filozofię, choć tym razem projektanci pozwolili sobie na jeszcze większe szaleństwo.
fot. materiały prasoweJuż sama stylistyka wygląda jak prowokacja. Masywne, geometryczne nadwozie, ogromne przeszklenia i nietypowe proporcje trudno pomylić z jakimkolwiek współczesnym SUV-em. Do tego dochodzi jaskrawozielony lakier zestawiony z czerwono-różowym wnętrzem. Inspiracją dla tej kolorystyki był… arbuz! Włosi choćby podłogę wykończyli na jasnoróżowo.
Największą niespodzianką jest jednak konstrukcja samochodu. Mierzący 4,45 m Fiat Multiplay może zmienić się z rodzinnego minivana w czteromiejscowego pick-upa. Wszystko dzięki rozwiązaniu Metamorfosi, w którym tylny moduł nadwozia przesuwa się po specjalnych prowadnicach. Wystarczy kilka ruchów, aby zamiast zamkniętej przestrzeni pasażerskiej uzyskać otwartą pakę do przewożenia większych przedmiotów. Mało tego, tylny spojler można obrócić, zamieniając go w bagażnik na dwa rowery.
Fotel dla psa ze smyczą i miejsce do opalania
W konfiguracji rodzinnej Multiplay oferuje sześć miejsc dla ludzi oraz dodatkowy moduł nazwany Petsenger seat, czyli w bardzo luźnym tłumaczeniu fotel psiasażera. Specjalne miejsce dla czworonoga jest jednak czymś więcej niż zwykłym legowiskiem. Fragment jego poduszki można odpiąć i wykorzystać jako smycz, a w drzwiach przewidziano schowek na składaną miskę. Ten sam moduł może też służyć jako mocowanie fotelika dziecięcego, stolik lub dodatkowy schowek.
Na tym nie kończą się nietypowe pomysły. Przedni fotel pasażera można obrócić tyłem do kierunku jazdy i przekształcić w Sunseat, czyli coś w rodzaju szezlonga. Deska rozdzielcza staje się wówczas oparciem, a pasażer może wypoczywać pod panoramicznym dachem. Oczywiście rozwiązanie przewidziano wyłącznie na postój.
Projektanci zadbali również o najmłodszych. W tylnej części kabiny wygospodarowano przestrzeń dla dwójki dzieci, choć w razie potrzeby zmieści się tam także dorosły. Materiały w strefach przeznaczonych dla dzieci i zwierząt mają wodoodporne wykończenie, co powinno ułatwiać sprzątanie po rodzinnych podróżach.
Ekran, który znika. Czy taki Fiat Multiplay trafi do salonów?
Multiplay zaskakuje choćby podejściem do multimediów. Zamiast eksponować ogromny tablet, Fiat zintegrował wyświetlacz z deską rozdzielczą. Po wyłączeniu samochodu ekran staje się niewidoczny, dzięki czemu kokpit odzyskuje minimalistyczny wygląd. To interesująca alternatywa dla współczesnej mody na coraz większe ekrany.
Czy taki samochód ma szansę na produkcję? Na razie Fiat studzi oczekiwania. Multiplay jest przede wszystkim laboratorium pomysłów i nie zapowiada konkretnego modelu seryjnego. Poszczególne rozwiązania mogą jednak znaleźć zastosowanie w przyszłych samochodach marki.
Pozostaje mieć nadzieję, iż Włosi nie zrezygnują z najbardziej szalonych pomysłów. Multipla sprzed niemal trzech dekad udowodniła przecież, iż samochód może jednocześnie budzić śmiech i zachwyt. Multiplay ma wszelkie predyspozycje, aby powtórzyć ten wyczyn. Cudownie byłoby zobaczyć taki samochód na ulicach.

1 godzina temu






