Źródło: canva.comRząd pracuje nad przepisami dotyczącymi znakowania zwierząt domowych. W ramach Krajowego Rejestru Psów i Kotów wszyscy właściciele czworonogów będą zobowiązani do czipowania swoich podopiecznych.
Patryk Walkowiak ze Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Kielcach przyznaje, iż większość zwierząt, które trafiają do placówki, nie jest odpowiednio zaczipowana.
– Wciąż bardzo dużo psów nie jest w żaden sposób oznakowanych. Zdarzają się też takie, które czip co prawda mają, ale nie są one zarejestrowane w bazie i wtedy też kilka możemy zrobić. Myślę, iż wynika to z braku świadomości. Właściciele nie zdają sobie sprawy z konieczności rejestracji takiego czipa – dodaje.
Magda Donat, prezes fundacji „Kocie dobro” zauważa, iż brak czipów u czworonogów to problem wielkoskalowy.
– Według badań GUS-u w Polsce około 50 proc. gospodarstw domowych posiada jakieś zwierzę. Ich znaczna większość wciąż nie jest zaczipowana. Zdarza się, iż takie zwierzę ucieknie. Potem w Internecie pojawia się mnóstwo ogłoszeń na lokalnych stronach, iż błąka się pies czy kot. Jednak, o ile ktoś nie korzysta z social mediów to prawdopodobnie nie odnajdzie takiego zwierzęcia. W takich sytuacjach czip znacznie ułatwia sprawę, ponieważ każdy weterynarz bezpłatnie może go zeskanować i zidentyfikować właściciela czworonoga – mówi.
Magda Donat dodaje, iż konieczne jest także wprowadzenie zmian dotyczących obowiązku sterylizacji zwierząt.
– Jeden miot u kotów czy psów to może być choćby 5 nowo narodzonych zwierząt. Kotka w ciągu roku może urodzić cztery razy, więc to nam już daje 20 kociąt w roku. Skutkuje to nadpopulacją, a w konsekwencji bezdomnością. Schroniska często nie są w stanie przyjąć takiej liczby zwierząt. A można by to było rozwiązać bardzo prosto przez sterylizację – podkreśla.
Zdaniem Magdy Donat – konkretne zmiany w prawie mogą zminimalizować problem.
– Ustawa o ochronie zwierząt potocznie mówiąc jest „dziurawa”. Nie daje narzędzia administracji do egzekwowania znajdujących się w niej założeń. Potrzebujemy konkretnych rozwiązań, a nie nowych przepisów, które można obejść – zaznacza.
Inez Romaniec-Clark z Koalicji na Rzecz Zapobiegania Bezdomności mówi, iż Projekt Ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów w rzeczywistości komplikuje sytuację, zamiast rozwiązać problem.
– Czipowanie jest jak najbardziej wskazane. Każdy właściciel czworonoga powinien mieć obowiązek oznakowania swojego podopiecznego. Jednak KROPiK nie jest dobrym rozwiązaniem. Na polskim rynku od 20 lat funkcjonują dwie firmy, które zajmują się czipowaniem zwierząt i posiadają w swojej bazie dane. Myślę, iż powinniśmy z nich korzystać. Wprowadzenie całkiem nowej bazy danych zajmie bardzo dużo czasu oraz związane będzie z wydatkiem na ponad 100 mln zł. Save Animal i identyfikacja.pl są zrzeszone w Europetnecie, dzięki czemu działają również za granicą Polski w przeciwieństwie do KROPiK. Poza tym w jego ramach tylko wybrani lekarze będą mieli prawo czipowania i rejestrowania – mówi.
Inez Romianiec-Clark zwraca uwagę na pominięcie problemu kotów w projekcie ustawy.
– Kolejny problem to aspekt kotów. Ustawa nie nakłada na ich właścicieli obowiązku czipowania. Problem z bezdomnością kotów jest bardzo duży. Wciąż funkcjonuje pojęcie kota wolno bytującego, co jest bardzo krzywdzące, bo to przyzwolenie na cierpienie tych zwierząt – zaznacza.
Polska jest w europejskiej czołówce pod względem liczby zwierząt domowych. Z danych GUS wynika, iż w 2023 roku w naszym kraju żyło aż 8,5 miliona psów – to drugi najwyższy wskaźnik w Europie.


3 godzin temu

