„Nosorożec” Dürera i inne skarby dawnej grafiki w bielskim muzeum

2 godzin temu

W Muzeum Historycznym w Bielsku-Białej można oglądać wystawę poświęconą Albrechtowi Dürerowi, jednemu z najwybitniejszych artystów niemieckiego renesansu. Wśród około 50 eksponatów znalazły się oryginalne prace mistrza, w tym słynny drzeworyt „Nosorożec” z 1515 roku.

Wystawa „W kręgu Albrechta Dürera – w 555. rocznicę urodzin artysty” przybliża twórczość grafika, malarza i rysownika, którego dzieła od wieków inspirują kolejnych artystów. Ekspozycję można zwiedzać w Muzeum Historycznym w Bielsku-Białej do 31 października. Zgromadzone prace pochodzą ze zbiorów muzeum, Biblioteki Naukowej Polskiej Akademii Umiejętności i Polskiej Akademii Nauk w Krakowie oraz kolekcji prywatnych.

Szczególną uwagę przyciąga siedem oryginalnych prac Dürera, wypożyczonych z krakowskiej biblioteki. Wśród nich są dwa miedzioryty: „Św. Hieronim pokutujący” z 1496 roku i „Cztery czarownice” z 1497 roku, a także pięć drzeworytów. Oprócz „Nosorożca” można zobaczyć między innymi „Ostatnią Wieczerzę” z cyklu „Duża Pasja”, „Hołd Trzech Króli” z cyklu „Życie Marii” oraz ekslibris Willibalda Pirckheimera, przyjaciela artysty.

Historia „Nosorożca” jest równie interesująca jak sam drzeworyt. Dürer stworzył go w 1515 roku, choć nigdy nie widział tego zwierzęcia na własne oczy. Oparł się na opisach i wyobrażeniach egzotycznego ssaka, który przybył z Indii do Portugalii na dwór króla Manuela I. Artysta przedstawił go w charakterystyczny sposób, z pancerzem przypominającym zbroję i dodatkowymi elementami, których prawdziwy nosorożec nie posiada. Mimo tych nieścisłości jego wizerunek przez stulecia służył jako wzór w książkach poświęconych przyrodzie. Drzeworyt gwałtownie stał się cenionym dziełem kolekcjonerskim i do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych przedstawień zwierzęcia w historii sztuki.

Ekspozycja pozwala również prześledzić, jak twórczość Dürera oddziaływała na innych grafików. Dwa eksponaty z kolekcji prywatnych można bezpośrednio porównać z pracami mistrza. Są to miedzioryty „Hołd Trzech Króli” Marcantonia Raimondiego oraz „Cztery czarownice” Wacława z Ołomuńca, wykonane na podstawie dzieł Dürera.

Na wystawie znalazły się także prace artystów z przełomu XIX i XX wieku, wydawnictwa nawiązujące do twórczości mistrza, ekslibrisy, karty pocztowe i książki. Osobną część ekspozycji zajmuje teka z 1929 roku zawierająca reprodukcje 17 rysunków Dürera ze zbiorów Muzeum im. Lubomirskich we Lwowie. To szczególna pamiątka po kolekcji, której oryginalne dzieła zostały skradzione podczas wojny, a następnie rozproszone po świecie. Do dziś nie udało się ich ponownie zgromadzić w jednym miejscu.

Wystawa, przygotowana przez Muzeum Historyczne w Bielsku-Białej pod opieką kuratora Cezarego Kozaka, pokazuje zarówno oryginalne dzieła Dürera, jak i ich wpływ na kolejne pokolenia twórców. To okazja, by z bliska przyjrzeć się dawnej grafice i poznać historię prac, które przetrwały kilka stuleci.

Idź do oryginalnego materiału