Ratownicy Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego poinformowali w mediach społecznościowych, iż w środę w godzinach porannych doszło do ataku niedźwiedzia. Poszkodowany mężczyzna zdołał uciec, jednak był dotkliwie pogryziony.
Bieszczady. Atak niedźwiedzia w lesie. Mężczyzna podszedł za blisko gawry
W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” dyrektorka Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego Barbara Pieszczoch doprecyzowała, iż do zdarzenia doszło w lesie w okolicy Komańczy. Poszkodowany to 36-letni mieszkaniec gminy, zbieracz poroża. W czasie spaceru po lesie prawdopodobnie podszedł zbyt blisko gawry, w której znajdowała się niedźwiedzica wraz z młodymi. Wtedy doszło do ataku.
– Gdy wyszedł z lasu, udało mu się wezwać karetkę pogotowia – poinformowała.
Zobacz również:
Do akcji zadysponowano medyków stacjonujących w Tarnawie Górnej.
– Mężczyzna z żoną wyjechał naprzeciw karetce. Gdy się spotkali, poszkodowany przesiadł się do karetki – podała dyrektorka pogotowia. Poszkodowany trafił na SOR w Sanoku. Ma rany na nogach i rękach, którymi starał się chronić głowę. Lekarze oceniają jego stan jako stabilny, niezagrażający życiu.
Bieszczady. Atak niedźwiedzia w lesie. „Są głodne, rozdrażnione”
„My, jak co roku, kolejny raz apelujemy o rozwagę odwiedzających bieszczadzkie lasy. Niedźwiedzie o tej porze roku są głodne, rozdrażnione i bardzo niebezpieczne kiedy strzegą swojego potomstwa i terytorium” – podaje Bieszczadzkie Pogotowie Ratunkowe SP ZOZ w Sanoku.
Starostwo powiatowe w Brzozowie prosi w mediach społecznościowych, by w związku z pojawieniem się zwierzęcia na terenie powiatu, mieszkańcy zachowali szczególną ostrożność. Opublikowano również listę wskazówek, jak reagować w przypadku spotkania ze zwierzęciem.
Zobacz również:
Powodzie błyskawiczne w Grecji. Turystyczne kurorty pod wodąAssociated Press© 2025 Associated Press
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas