Największy europejski kot mieszka w Bieszczadach! Odbyło się ich tropienie

4 godzin temu

Wykorzystanie fotopułapek do badań nad populacją rysia w lasach Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie było tematem dwudniowych warsztatów, które odbyły się w dniach 13–14 stycznia na terenie Nadleśnictwa Stuposiany. Jak informuje Edward Marszałek, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, w szkoleniu wzięło udział dziewięciu pracowników terenowych z nadleśnictw, na których obszarach występują największe dzikie koty w Polsce.

Fot. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie

Zajęcia prowadzili naukowcy specjalizujący się w badaniach nad dużymi drapieżnikami. Ich celem było nie tylko przekazanie wiedzy teoretycznej, ale przede wszystkim wypracowanie jednolitych standardów zbierania danych, które w przyszłości posłużą do precyzyjniejszego monitorowania populacji rysia.

Fotopułapki i metody nieinwazyjne

Pierwszy dzień warsztatów miał charakter kameralny i koncentrował się na metodach nieinwazyjnego monitoringu ssaków drapieżnych. Dr hab. Izabela Wierzbowska z Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalistka w tej dziedzinie, zaprezentowała uczestnikom metodykę oraz efekty dotychczasowych badań prowadzonych głównie na terenie Małopolski z wykorzystaniem narzędzi elektronicznych, w tym fotopułapek. Jak podkreślała, tego typu urządzenia pozwalają na pozyskiwanie danych bez ingerencji w naturalne środowisko zwierząt, co ma najważniejsze znaczenie w przypadku gatunków rzadkich i płochliwych. Fotopułapki umożliwiają rejestrowanie zachowań zwierząt, ich tras migracyjnych oraz aktywności dobowej, dostarczając materiału o dużej wartości naukowej.

Identyfikacja osobników i badania genetyczne

Uzupełnieniem tej części były wystąpienia dr. Jana Locha z Gorczańskiego Parku Narodowego, który przybliżył metody identyfikacji poszczególnych osobników rysia. Jedną z nich jest analiza charakterystycznych cętek na futrze zwierząt – układ tych plam jest unikalny dla wszystkich osobnika, podobnie jak linie papilarne u ludzi.

Fot. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie

Drugą metodą są badania genetyczne prowadzone na podstawie włosów zbieranych w terenie. Takie próbki pozwalają nie tylko na identyfikację zwierząt, ale także na ocenę stopnia pokrewieństwa między osobnikami i ogólnej kondycji genetycznej populacji.

Materiał z terenu jako narzędzie szkoleniowe

Istotnym elementem warsztatów była również analiza nagrań uzyskanych przez Mariusza Nędzyńskiego z Nadleśnictwa Stuposiany. Zarejestrowane przez niego materiały z fotopułapek posłużyły jako przykład praktycznego zastosowania tej technologii w warunkach bieszczadzkich. Jak relacjonuje Edward Marszałek, analiza filmów pozwoliła na uzupełnienie instruktażu dotyczącego montowania fotopułapek i ich obsługi, tak aby zebrane dane mogły być wykorzystywane w profesjonalnych badaniach naukowych.

Fot. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie

Tropami rysia, wilków i niedźwiedzi

Drugi dzień warsztatów poświęcono zajęciom terenowym. Wczesnym świtem uczestnicy wyruszyli do lasu, by – jak określono to pół żartem, pół serio – „czytać” nocne życie zwierząt zapisane na śniegu. Na terenie leśnictw Sokoliki, Tarnawa i Muczne stwierdzono obecność tropów i śladów dwóch rysi, kilku osobników z wilczej watahy oraz dwóch niedźwiedzi, które mimo wysokiego śniegu i mrozu wciąż pozostają aktywne. Liczne były również tropy żubrów, jeleni, saren i lisów.

W terenie przeprowadzono także praktyczny instruktaż montowania fotopułapek, w którym szczególnie cenne okazało się doświadczenie Mariusza Nędzyńskiego.

Wspólny projekt, wspólne cele

Jak zauważa prof. Izabela Wierzbowska, inicjatywa drektora RDLP w Krośnie wpisuje się w szerszy wymiar programu „Rysim tropem” i otwiera nowe możliwości współpracy między naukowcami a leśnikami.

Inicjatywa dyrektora RDLP w Krośnie, jeżeli chodzi o szerszy wymiar programu „Rysim tropem”, daje nam możliwość wykorzystania wiedzy i środków technicznych będących w dyspozycji leśników, a zagregowanie danych z kilkunastu nadleśnictw pozwoli na dużo lepszą ocenę stanu populacji

– podkreśla prof. Izabela Wierzbowska.

Fot. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie

Badaczka zaznacza również, iż istotnym celem jest sformalizowanie tej współpracy, aby miała ona trwały i systemowy charakter.

Rysie w Bieszczadach – populacja wciąż pełna zagadek

W podsumowaniu spotkania przyjęto rekomendacje dla dalszych działań oraz ustalono zasady wzajemnej komunikacji i przekazywania danych. To istotny krok w kierunku stworzenia spójnego systemu monitoringu rysia na Podkarpaciu.

Choć liczebność i zasięg występowania rysia w lasach regionu rosną, populacja wciąż nie jest dobrze rozpoznana. w tej chwili szacuje się ją na około 250 osobników. To liczba, która daje nadzieję na stabilność gatunku, ale jednocześnie pokazuje, jak istotne jest prowadzenie rzetelnych, długofalowych badań.

Cisza, ślady i technologia

Rysie należą do najbardziej skrytych drapieżników Europy. Rzadko dają się zobaczyć, a ich obecność zdradzają najczęściej tylko ślady w śniegu, pojedyncze zdjęcia z fotopułapek lub zarejestrowane nocą sylwetki.

Dlatego inicjatywy takie jak warsztaty w Stuposianach mają ogromne znaczenie – nie tylko dla świata nauki, ale także dla ochrony przyrody. Łączą doświadczenie leśników z wiedzą badaczy, pokazując, iż nowoczesna technologia może iść w parze z tradycyjną sztuką tropienia.

Idź do oryginalnego materiału