Najpierw dzikie salwy śmiechu, potem długa cisza. "Bez wyjścia" to seans obowiązkowy [RECENZJA]

4 godzin temu
Zdjęcie: Lee Byung-Hun w filmie Bez wyjścia


Gdy technokraci świętują kolejne modele AI, a ludzie coraz bardziej boją się o swoje stanowiska pracy, koreański mistrz Park Chan-wook przychodzi z wizją tyleż komiczną i groteskową, co przerażającą. Granica między pokornym pracownikiem i drapieżnikiem okazuje się bardzo cienka.
Idź do oryginalnego materiału